Polskość jako trwały budulec jedności Europy Zobacz większe

Polskość jako trwały budulec jedności Europy

Przy kupnie 5 egz. cena wynosi 7 zł za egz.

Ks. dr Stanisław Koczwara wygłosił w miejscu szczególnym dla Polaków, w Wilnie, skąd przez całe dziesięciolecia promieniowała kultura polska na cały naród, wykład „Polskość jako trwały budulec jedności Europy". Dzięki znajomości kultury grecko-rzymskiej i Bożego objawienia, możemy prześledzić drogę, która doprowadziła w znacznej mierze do ukształtowania i rozwinięcia w naszych dziejach ojczystych zjawiska polskości. Przed naszymi oczami przesuwają się dzieje Naszego Narodu, począwszy od Chrztu w roku 966 aż do dziś. Wyłania się niezwykle sugestywny i żywy obraz człowieka, narodu i państwa.

Warto nadmienić, że opisywana książka z uwagi na gorący patriotyzm była jednym z powodów usunięcia ks. dr Stanisława Koczwary z KUL-u, archidiecezji lubelskiej i terytorium Polski. Szykany za którymi stał nieżyjący już abp Józef Życiński spowodowały przymusową emigrację cenionego naukowca na Litwę (żaden uniwersytet katolicki nie odważył się zatrudnić prześladowanego kapłana).

Ks. dr Stanisław Koczwara, Polskość jako trwały budulec jedności Europy, ISBN 83-7270-166-0, Polihymnia, Lublin 2003, ss. 80, A5, oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

15,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Przy kupnie 5 egz. cena wynosi 7 zł za egz.

Ks. dr Stanisław Koczwara wygłosił w miejscu szczególnym dla Polaków, w Wilnie, skąd przez całe dziesięciolecia promieniowała kultura polska na cały naród, wykład „Polskość jako trwały budulec jedności Europy". Dzięki znajomości kultury grecko-rzymskiej i Bożego objawienia, możemy prześledzić drogę, która doprowadziła w znacznej mierze do ukształtowania i rozwinięcia w naszych dziejach ojczystych zjawiska polskości. Przed naszymi oczami przesuwają się dzieje Naszego Narodu, począwszy od Chrztu w roku 966 aż do dziś. Wyłania się niezwykle sugestywny i żywy obraz człowieka, narodu i państwa.

Warto nadmienić, że opisywana książka z uwagi na gorący patriotyzm była jednym z powodów usunięcia ks. dr Stanisława Koczwary z KUL-u, archidiecezji lubelskiej i terytorium Polski. Szykany za którymi stał nieżyjący już abp Józef Życiński spowodowały przymusową emigrację cenionego naukowca na Litwę (żaden uniwersytet katolicki nie odważył się zatrudnić prześladowanego kapłana).

Recenzja:

O polskości słów kilka

Polskość jako trwały budulec jedności Europy – tak brzmi tytuł wydanego drukiem wykładu ks. Stanisława Koczwary. Po przeczytaniu tytułu zdania mogą być podzielone. Niektórzy z czytelników pomyślą, iż ze względu na obecne uwarunkowania polityczne i kulturowe, tak postawiona teza wydaje się absurdalna. Dowodem na to może być zamieszanie, jakie powstało wokół tzw. Konstytucji europejskiej. Inni stwierdzą, że autor jest kolejnym duchownym, który ma nadzieję, iż Polacy będą ewangelizować Unię Europejską. Jednak takie spojrzenie na wykład wygłoszony latem 2002 r. w Wilnie jest błędne.

Ksiądz Koczwara udowadnia, że jesteśmy narodem na wskroś europejskim, a wynika to z tysiąca lat dziejów państwowości polskiej. Autor zauważa, że nigdzie Christianitas nie zrosło się w takim stopniu z narodem. Owoce, jakie to połączenie wydało, były wielkie i dojrzałe. Podczas rozbicia dzielnicowego kult św. Stanisława jednoczył rozbity na księstewka naród. Ta żywa synteza myśli greckiej, prawa rzymskiego i wiary katolickiej spowodowała, że w Polsce niepotrzebny był system lenny. Zarzucano też naszej nacji, iż nie szanuje cesarza, bowiem dla Polaków ten niższym jest niż papież, a król Polski ma koronę od Boga i miecz ma własny, zaś swoje prawa i obyczaje przenosi nad cesarskie. Ksiądz Koczwara przekonuje, że niezłomna postawa Polaków na soborze w Konstancji pokazała Europie, iż nie wolno nawracać mieczem, a żaden władca nie ma prawa dysponować ziemiami doń nienależącymi, choćby były zamieszkane przez pogan. Zdaniem autora, takie zakorzenienie cywilizacji łacińskiej w Rzeczypospolitej zrodziło umiłowanie wolności przez Polaków, którzy, jak żaden inny naród, wiedzieli, że nihil de nobis sine nobis (“nic o nas bez nas”), że wolność osobista jest niezbywalnym prawem. Autor zauważa, że świadomość tych praw na naszym kontynencie kosztowała inne narody morze krwi i lata zawieruchy, zaś w Polsce ujawniała się naturalnie. Zwraca także uwagę swym wileńskim słuchaczom i czytelnikom, którzy sięgną po ten wykład, na fakt, że przerośliśmy duchowo zachodnią kulturę odrodzenia, bowiem polski humanizm wolny był od hedonizmu i pełniej zakorzeniony w antyku. Dlatego, gdy Europę targały wojny religijne, a zapisy nieludzkiego pokoju augsburskiego mówiły cuius regio eius religio (“czyja władza tego religia”), polskie prawo odpowiedziało ustawą o pokoju między różnymi wyznaniami. Zaś państwa, które wówczas odwróciły się od Matki Bożej, teraz już odwróciły się od Chrystusa. Autor, by pokazać wielkość i uniwersalizm polonitas, posłużył się słowami abp. ormiańskiego Teodorowicza, który w 1919 r., w Wilnie mówił o naszej ojczyźnie: “Boś nie ujarzmiała o Polsko przemocą narody, boś ich podstępnie nie przywabiała do siebie. Tyś je miłością i sercem zwyciężała”. Wyjątkową dla ówczesnego świata była unia polsko-litewska w Horodle, która łączyła oba narody w imię miłości – równych z równymi, wolnych z wolnymi.

Ksiądz Koczwara zachwyca się kulturą sarmacką i polskim barokiem, któremu według niego niesłusznie zarzuca się przerost formy. Mówi o “skrzącym się w polskiej poezji dysonansie”, którego najbardziej znanym przykładem jest kolęda Bóg się rodzi. Niektóre przekłady z łaciny autorstwa polskich poetów doby baroku powszechnie były uznawane za lepsze od oryginałów. O kulturze sarmackiej pisze, że jak żadna inna połączyła szacunek dla pracy i obrony ojczyzny – pług i miecz.

Tak ukierunkowany naród poniósł wielką porażkę, gdy został poddany niewoli zaborców. Zdaniem autora wynikły one z wewnętrznego rozprężenia, nadmiernie wykorzystywanego oraz szkodliwego liberum veto i pewnej naiwności politycznej. Polacy wierzyli, że jeżeli słuszność jest po ich stronie, to mimo słabości sąsiedzi zostawią Polskę w spokoju. Przekonali się z bólem, że w polityce rządzi prawo silniejszego, a nie prawo moralne. Myśl polska, mimo bagażu takich doświadczeń, nigdy nie pogodziła się z takim rozumieniem polityki.

Swe rozważania o polskości ksiądz Koczwara kończy stwierdzeniem, że ukoronowaniem narodowego uniwersalizmu jest więź Polaków i Polski z Maryją, ujawniona Bogurodzicą – pierwszym polskim hymnem, aż po śluby lwowskie Jana Kazimierza oraz pontyfikat Jana Pawła II.

Temu wszystkiemu przeciwstawia autor Unię Europejską, która ze swą przerośniętą biurokracją, nakładaniem obowiązków konsumpcyjnych, bezdusznością cywilizacyjną i ateizmem życia publicznego sprzeczna jest z prawdziwym europejskim uniwersalizmem. W Unii prawa człowieka są nową religią, prawa boskie – niczym. Niczym też są narody, którym technokraci narzucają swoje wizje funkcjonowania społeczeństw.

Na koniec ks. Koczwara krytykuje polskich euroentuzjastów, wytykając im błędy filozoficzne i teologiczne. Poza krytyką wskazuje drogę wyjścia, która ma polegać na jak największym poszerzaniu i rozwijaniu kultury chrześcijańskiej i osadzonej w niej polskości. Autor ma świadomość, że: “jest to praca olbrzymia, ale trzeba ją czynić, bo tylko wtedy możemy twórczo wychodzić ku innym”.

Oprócz głębokiej treści wykładu na uwagę zasługuje jego forma. Tak jak intersującej prelekcji wysłuchuje się bez znużenia, tak omawiany wykład czyta się z przyjemnością. Ksiądz Koczwara umiejętnie porusza się po skarbnicy polskiej poezji, cytaty ze Staffa, Norwida i innych dopełniają oraz ilustrują jego myśl. Przywołanie słów abp. Teodorowicza, głowy obrządku ormiańskiego w Polsce, a zarazem wielkiego Polaka, pozwala ukazać polski uniwersalizm. Warto zatem sięgnąć po omawianą pozycję, by zrozumieć, czym jest rzeczywista polskość i europejskość, w odróżnieniu od prezentowanej w telewizji i kolorowych czasopismach.

Piotr Mazur



Ks. dr Stanisław Koczwara, Polskość jako trwały budulec jedności Europy, ISBN 83-7270-166-0, Polihymnia, Lublin 2003, ss. 80, A5, oprawa miękka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Polskość jako trwały budulec jedności Europy

Polskość jako trwały budulec jedności Europy

Przy kupnie 5 egz. cena wynosi 7 zł za egz.

Ks. dr Stanisław Koczwara wygłosił w miejscu szczególnym dla Polaków, w Wilnie, skąd przez całe dziesięciolecia promieniowała kultura polska na cały naród, wykład „Polskość jako trwały budulec jedności Europy". Dzięki znajomości kultury grecko-rzymskiej i Bożego objawienia, możemy prześledzić drogę, która doprowadziła w znacznej mierze do ukształtowania i rozwinięcia w naszych dziejach ojczystych zjawiska polskości. Przed naszymi oczami przesuwają się dzieje Naszego Narodu, począwszy od Chrztu w roku 966 aż do dziś. Wyłania się niezwykle sugestywny i żywy obraz człowieka, narodu i państwa.

Warto nadmienić, że opisywana książka z uwagi na gorący patriotyzm była jednym z powodów usunięcia ks. dr Stanisława Koczwary z KUL-u, archidiecezji lubelskiej i terytorium Polski. Szykany za którymi stał nieżyjący już abp Józef Życiński spowodowały przymusową emigrację cenionego naukowca na Litwę (żaden uniwersytet katolicki nie odważył się zatrudnić prześladowanego kapłana).

Ks. dr Stanisław Koczwara, Polskość jako trwały budulec jedności Europy, ISBN 83-7270-166-0, Polihymnia, Lublin 2003, ss. 80, A5, oprawa miękka

Produkty powiązane

Copyright © 2021 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl