Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie. Tom II Zobacz większe

Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie. Tom II

Z drugiego tomu „Baśni jak niedźwiedź" dowiecie się Państwo, że zanim wynaleziono maszynę parową Europa przeżywała wielki boom gospodarczy i finansowy. Czas ten zbiega się z panowaniem Zygmunta I w Polsce i Karola V w Niemczech i Hiszpanii. Boom ten miał bardzo niewiele wspólnego z odkryciem Ameryki przez Kolumba, bardzo wiele zaś ze zniszczeniem królestwa węgierskiego.
Ta ozłocona ale tragiczna epoka kojarzona bywa też zwykle z reformacją i żywe są ciągle sugestie, że owa pozłota i blask ma bezpośredni związek z Lutrem i jego wystąpieniem. Jej schyłek zaś to triumf kontrreformacji. To nieprawda. Wyraźne są bowiem poszlaki wskazujące na to, że Marcin Luter był nie tylko człowiekiem nieszczerym, ale nawet niezbyt rozgarniętym. Jego obecność zaś na kartach każdego podręcznika historii zakrawa na szyderstwo. Tym większe, że o ludziach, którzy wprowadzili go do historii nie mówi się nic lub prawie nic.
Tom II „Baśni jak niedźwiedź" to opowieść o wojnie i szkoleniu skutecznych armii. W świecie gdzie nie istniały koszary i nie było nowoczesnych doktryn wojskowych, ani współcześnie rozumianej administracji sprawa ta nie przedstawiała się prosto. Była jednak koniecznością, bo wojny prowadzili wówczas wszyscy.
Jest to także książka o uniwersytetach i o studentach, którzy potrzebni byli królom i książętom. O ich niełatwym życiu i ryzyku jakie podejmowali zajmując się tak z pozoru bezpieczną działalnością jak studia w akademii.
Nowa „Baśń jak niedźwiedź" liczy ponad 300 stron, zawiera także 16 stron kolorowych oraz jedną mapę. Książka ma mniej rozdziałów, ale są one rozbudowane i dłuższe. Nowa Baśń jest bardzo gęsta. Pełno w niej tajemniczych tropów, z których tylko niektóre wiodą ku rozwiązaniu zagadek. Wiele z nich, celowo oczywiście, prowadzi czytelnika w gąszcz przypuszczeń. Ja sam kilkakrotnie pogubiłem się w tym gąszczu. Myślę, że nie jest to koniec tej niezwykłej przygody jaką w ciągu roku stał się projekt „Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie". Sądzę, że wrócimy jeszcze do bohaterów opisywanych na stronach II tomu, być może w tym samym projekcie, a być może w innym. Niektóre niedokończone wątki będę kontynuował w kolejnych tomach. Na pewno powróci na karty „Baśni" kwestia gospodarki, przemysłu, wydobycia i finansów w stuleciach poprzedzających dobę nowoczesną. Jest to bowiem temat, od którego nie sposób się oderwać. Na pewno powróci kwestia tajemniczego konfliktu pomiędzy magnatami pieczętującymi się herbem Topór i Dębno a Leliwitami, Jastrzębcami i Szreniawitami. Co jeszcze znajdzie się w kolejnych tomach „Baśni jak niedźwiedź"? Czas pokaże. Ja sam jeszcze tego nie wiem

Gabriel Maciejewski, Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie. Tom II, ISBN 978-83-933027-1-7, Klinika języka, Warszawa 2013, format: 145 x 204, , ss. 320, oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

45,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Z drugiego tomu „Baśni jak niedźwiedź" dowiecie się Państwo, że zanim wynaleziono maszynę parową Europa przeżywała wielki boom gospodarczy i finansowy. Czas ten zbiega się z panowaniem Zygmunta I w Polsce i Karola V w Niemczech i Hiszpanii. Boom ten miał bardzo niewiele wspólnego z odkryciem Ameryki przez Kolumba, bardzo wiele zaś ze zniszczeniem królestwa węgierskiego.
Ta ozłocona ale tragiczna epoka kojarzona bywa też zwykle z reformacją i żywe są ciągle sugestie, że owa pozłota i blask ma bezpośredni związek z Lutrem i jego wystąpieniem. Jej schyłek zaś to triumf kontrreformacji. To nieprawda. Wyraźne są bowiem poszlaki wskazujące na to, że Marcin Luter był nie tylko człowiekiem nieszczerym, ale nawet niezbyt rozgarniętym. Jego obecność zaś na kartach każdego podręcznika historii zakrawa na szyderstwo. Tym większe, że o ludziach, którzy wprowadzili go do historii nie mówi się nic lub prawie nic.
Tom II „Baśni jak niedźwiedź" to opowieść o wojnie i szkoleniu skutecznych armii. W świecie gdzie nie istniały koszary i nie było nowoczesnych doktryn wojskowych, ani współcześnie rozumianej administracji sprawa ta nie przedstawiała się prosto. Była jednak koniecznością, bo wojny prowadzili wówczas wszyscy.
Jest to także książka o uniwersytetach i o studentach, którzy potrzebni byli królom i książętom. O ich niełatwym życiu i ryzyku jakie podejmowali zajmując się tak z pozoru bezpieczną działalnością jak studia w akademii.
Nowa „Baśń jak niedźwiedź" liczy ponad 300 stron, zawiera także 16 stron kolorowych oraz jedną mapę. Książka ma mniej rozdziałów, ale są one rozbudowane i dłuższe. Nowa Baśń jest bardzo gęsta. Pełno w niej tajemniczych tropów, z których tylko niektóre wiodą ku rozwiązaniu zagadek. Wiele z nich, celowo oczywiście, prowadzi czytelnika w gąszcz przypuszczeń. Ja sam kilkakrotnie pogubiłem się w tym gąszczu. Myślę, że nie jest to koniec tej niezwykłej przygody jaką w ciągu roku stał się projekt „Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie". Sądzę, że wrócimy jeszcze do bohaterów opisywanych na stronach II tomu, być może w tym samym projekcie, a być może w innym. Niektóre niedokończone wątki będę kontynuował w kolejnych tomach. Na pewno powróci na karty „Baśni" kwestia gospodarki, przemysłu, wydobycia i finansów w stuleciach poprzedzających dobę nowoczesną. Jest to bowiem temat, od którego nie sposób się oderwać. Na pewno powróci kwestia tajemniczego konfliktu pomiędzy magnatami pieczętującymi się herbem Topór i Dębno a Leliwitami, Jastrzębcami i Szreniawitami. Co jeszcze znajdzie się w kolejnych tomach „Baśni jak niedźwiedź"? Czas pokaże. Ja sam jeszcze tego nie wiem

Gabriel Maciejewski, Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie. Tom II, ISBN 978-83-933027-1-7, Klinika języka, Warszawa 2013, format: 145 x 204, , ss. 320, oprawa miękka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie. Tom II

Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie. Tom II

Z drugiego tomu „Baśni jak niedźwiedź" dowiecie się Państwo, że zanim wynaleziono maszynę parową Europa przeżywała wielki boom gospodarczy i finansowy. Czas ten zbiega się z panowaniem Zygmunta I w Polsce i Karola V w Niemczech i Hiszpanii. Boom ten miał bardzo niewiele wspólnego z odkryciem Ameryki przez Kolumba, bardzo wiele zaś ze zniszczeniem królestwa węgierskiego.
Ta ozłocona ale tragiczna epoka kojarzona bywa też zwykle z reformacją i żywe są ciągle sugestie, że owa pozłota i blask ma bezpośredni związek z Lutrem i jego wystąpieniem. Jej schyłek zaś to triumf kontrreformacji. To nieprawda. Wyraźne są bowiem poszlaki wskazujące na to, że Marcin Luter był nie tylko człowiekiem nieszczerym, ale nawet niezbyt rozgarniętym. Jego obecność zaś na kartach każdego podręcznika historii zakrawa na szyderstwo. Tym większe, że o ludziach, którzy wprowadzili go do historii nie mówi się nic lub prawie nic.
Tom II „Baśni jak niedźwiedź" to opowieść o wojnie i szkoleniu skutecznych armii. W świecie gdzie nie istniały koszary i nie było nowoczesnych doktryn wojskowych, ani współcześnie rozumianej administracji sprawa ta nie przedstawiała się prosto. Była jednak koniecznością, bo wojny prowadzili wówczas wszyscy.
Jest to także książka o uniwersytetach i o studentach, którzy potrzebni byli królom i książętom. O ich niełatwym życiu i ryzyku jakie podejmowali zajmując się tak z pozoru bezpieczną działalnością jak studia w akademii.
Nowa „Baśń jak niedźwiedź" liczy ponad 300 stron, zawiera także 16 stron kolorowych oraz jedną mapę. Książka ma mniej rozdziałów, ale są one rozbudowane i dłuższe. Nowa Baśń jest bardzo gęsta. Pełno w niej tajemniczych tropów, z których tylko niektóre wiodą ku rozwiązaniu zagadek. Wiele z nich, celowo oczywiście, prowadzi czytelnika w gąszcz przypuszczeń. Ja sam kilkakrotnie pogubiłem się w tym gąszczu. Myślę, że nie jest to koniec tej niezwykłej przygody jaką w ciągu roku stał się projekt „Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie". Sądzę, że wrócimy jeszcze do bohaterów opisywanych na stronach II tomu, być może w tym samym projekcie, a być może w innym. Niektóre niedokończone wątki będę kontynuował w kolejnych tomach. Na pewno powróci na karty „Baśni" kwestia gospodarki, przemysłu, wydobycia i finansów w stuleciach poprzedzających dobę nowoczesną. Jest to bowiem temat, od którego nie sposób się oderwać. Na pewno powróci kwestia tajemniczego konfliktu pomiędzy magnatami pieczętującymi się herbem Topór i Dębno a Leliwitami, Jastrzębcami i Szreniawitami. Co jeszcze znajdzie się w kolejnych tomach „Baśni jak niedźwiedź"? Czas pokaże. Ja sam jeszcze tego nie wiem

Gabriel Maciejewski, Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie. Tom II, ISBN 978-83-933027-1-7, Klinika języka, Warszawa 2013, format: 145 x 204, , ss. 320, oprawa miękka

Copyright © 2020 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl