Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia Zobacz większe

Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia

Nowy produkt

Krzesimir Dębski, znany kompozytor, przez całe życie żył w cieniu rzezi wołyńskiej. Jego rodzice cudem uratowali się z pogromu, jaki urządzili Ukraińcy z UPA we wsi Kisielin i okolicach, gdzie zginęło okrutną śmiercią kilkudziesięciu Polaków. Relacje świadków tej rzezi, w tym rodziców Krzesimira Dębskiego, są wstrząsającym świadectwem ludobójstwa.

Krzesimir Dębski, Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia, ISBN 978-83-7700-258-2, Czerwone i czarne, Warszawa 2016, format: 140 x 225, ss. 256, oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

39,90 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Krzesimir Dębski, znany kompozytor, przez całe życie żył w cieniu rzezi wołyńskiej. Jego rodzice cudem uratowali się z pogromu, jaki urządzili Ukraińcy z UPA we wsi Kisielin i okolicach, gdzie zginęło okrutną śmiercią kilkudziesięciu Polaków. Relacje świadków tej rzezi, w tym rodziców Krzesimira Dębskiego, są wstrząsającym świadectwem ludobójstwa.

Krzesimir Dębski: „był 11 lipca 1943 roku, Krwawa Niedziela na Wołyniu. W tym dni nacjonaliści z Ukraińskiej Powstańczej Armii wtargnęli do domów i kościołów w wołyńskich miastach i wsiach, by pozabijać Polaków zebranych na sumach. Napadli też na kościół w Kisielinie, gdzie na mszę poszli moi rodzice. Ta niedziela była dniem rozpoczynającym masakrę. Wcześniej zdarzały się mordy, ale od tej niedzieli zaczęła się rzeź. Urodziłem się dziesięć lat później, jednak kolejne godziny 11 lipca 1943 r. znam z relacji rodziców, jakbym sam je przeżył. Mama z ojcem uciekli z pogromu, Ukraińcy jednak porwali i zabili mojego dziadka i babcię. PO LATACH POSZUKIWAŃ SPOTKAŁEM ICH MORDERCĘ.”



Krzesimir Dębski, Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia, ISBN 978-83-7700-258-2, Czerwone i czarne, Warszawa 2016, format: 140 x 225, ss. 256, oprawa miękka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia

Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia

Krzesimir Dębski, znany kompozytor, przez całe życie żył w cieniu rzezi wołyńskiej. Jego rodzice cudem uratowali się z pogromu, jaki urządzili Ukraińcy z UPA we wsi Kisielin i okolicach, gdzie zginęło okrutną śmiercią kilkudziesięciu Polaków. Relacje świadków tej rzezi, w tym rodziców Krzesimira Dębskiego, są wstrząsającym świadectwem ludobójstwa.

Krzesimir Dębski, Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia, ISBN 978-83-7700-258-2, Czerwone i czarne, Warszawa 2016, format: 140 x 225, ss. 256, oprawa miękka

Copyright © 2017 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl