Obniżka! Żyć w Słowie Zobacz większe

Żyć w Słowie

„Żyć w Słowie" to wyjątkowa książka ks. prof. Czesława Stanisława Bartnika. Głębokie treści w niej zawarte są przekazane w sposób jasny, prosty, zrozumiały dla każdego czytelnika, zarówno dla wykształconego teologa bądź filozofa, jak i kogoś, kto nie zajmuje się na co dzień tekstami naukowymi. Profesor Bartnik ukazuje rzeczywistość historyczną człowieka jako wielki proces dziejowy, w którym rozgrywa się dramat Boski i ludzki zarazem. Dzieje ludzkie przedstawia jako teatr, w którym Bóg i człowiek odgrywają główne role, a scenografię stanowią: duch boski, materia świata i geniusz ludzki.
Słowo w przedstawianym zbiorze tekstów oznacza rzeczywistość fundamentalną. Odnosi się do stwórczego i zbawczego słowa wypowiadanego przez Boga, które przyjmuje postać osobową w rzeczywistości wcielonego Syna Bożego, zrodzonego z Maryi, Jezusa Chrystusa. To Słowo wypowiedziane przez Ojca staje się rdzeniem całej rzeczywistości stworzonej, sensem historii. Ono nadaje sens ludzkim dziejom. Ono też zbawia człowieka i ostatecznie pozytywnie spełnia dzieje ludzkie. Żyć w Słowie to żyć w Chrystusie, to być stworzonym przez Boga, to żyć w Bogu oraz zbawić się w Jego pleromie.
Profesor Cz. S. Bartnik, teolog historii, traktuje historię jako nieustanne pisanie rzeczywistości przez Boga, właśnie Słowem - Chrystusem, od Alfa do Omega, od początku do końca, od stworzenia po eschatologię. Na początku wszystkiego było Słowo (J 1, 1), człowiek i świat stają się przez Nie, a człowiek staje się nawet współsłowem w Chrystusie, jako wolny i odrębny podmiot osobowy (zob. Bóg - Słowo - Człowiek). W narodzinach człowieka jest coś z narodzin odwiecznego Słowa. Bóg staje się w człowieku znakiem, historią, ale też człowiek staje się uczestnikiem boskiego życia (Narodziny Słowa, Uczłowieczenie Słowa). Ludzka historia jest pisana Słowem Boga. Staje się Słowem życia. Odkrywamy to nie tylko dzięki światłu objawienia, ale także w otaczającym nas świecie i w nas samych.
Do czasów historycznego objawienia Bóg przemawiał ciszą (Słowo ciszy). Człowiek rozumiał tę ciszę i nadal ją rozumie. Trzeba jednak, by się w nią wsłuchał. Starożytny człowiek, który jeszcze nie słyszał Słowa, odkrył zasadę logosu. Była ona ideą filozoficzną, a więc w pewnym sensie pojęciem abstrakcyjnym, ale była intuicyjnym czytaniem Boskiej ciszy, która mówiła o Chrystusie - Słowie - Logosie - Sensie. Pokazywała harmonię bytu, jego źródło, jego sens, jego zasadność i cel. Ta cisza nie była więc milczeniem, lecz przygotowaniem do bezpośredniego dialogu człowieka z Bogiem. W niej człowiek odkrył, że jest otwarty na przyjęcie i zrozumienie tajemnicy Boga w Jego Słowie, w Jego Synu. Bóg przyszedł, objawił się, został przyjęty przez człowieka i owocował życiem, miłością, pokojem, prawdą, przyjaźnią, nadzieją. Kosmologia i antropologia stały się teologią historii, czyli historią świętą, choć pozostały też ludzkie i kosmiczne, historia zaś - kahałem Jahwe, a później - Kościołem Chrystusa (Kościół i człowiek w świecie zmian). Historia świecka, doczesna, stała się zarazem historią świętą.
Człowiek ciągle tworzy swoje dzieje wedle własnych planów i myśli, wywołuje rewolucje, zmienia rzeczywistość, nieustannie tworzy kulturę, szuka dróg historiotwórczych (Teologia wyzwolenia, Czasy gniewu Boga na ziemi). Czasem błądzi, szuka po omacku, gubi się (Złość terroryzmu), ale ma nad sobą światłość Słowa [Encyklika o człowieku). Ta światłość zawsze czuwała i oświetlała drogi historii ludzkiej. Dzięki niej człowiek wiedział, jaki jest kierunek jego wędrówki (Od kubka wody do encyklik społecznych). Całą swoją pozytywną pracą zmienia więc rzeczywistość, zmienia swoje środowisko, tworzy chrystusową kulturę, której celem była i jest przemiana rzeczywistości, aby stawała się ona eschatologiczna już tu i teraz (Teologia pracy). Ta kultura chrystyczna ma swoje korzenie w podmiotowych rzeczywistościach, a więc w osobie ludzkiej indywidualnej i społecznej, w rodzinie, w narodzie, w rodzinie narodów, w ojczyznach (Teologia narodu, Teologia rodziny, Kościół rodziny). Przez Słowo należy widzieć sens tych rzeczywistości. Odrzucanie Słowa, czyli Chrystusa, jako zasady wewnętrznego sensu tych rzeczywistości podmiotowych i jednocześnie historiotwórczych jest ogromnym błędem, wprowadza nieład i historyczny bezsens. Błędy te są wpisane w ludzką historię, ale chrześcijańskie światło nadziei przenika ich ciemność, jak pisze ks. Bartnik: „w głębi porażki coś widać... Błogosławieni, którzy przegrywają" (Gorycz porażki).
Światło Słowa widać nawet w cierpieniu, odrzuceniu, niesprawiedliwości, samotności, przemijaniu, rozbiciu jedności rodziny i narodu (Wieniec samotności), bo widać w nich twarz Chrystusa, skupiającego - jak soczewka promienie słońca - cierpienia każdego człowieka w historii. Dzięki temu żadne cierpienie nie jest bezsensowne. Przeciwnie - jest włączone, dzięki Duchowi Świętemu, w cierpienie Słowa. Przez to staje się odkupieńcze i przyczynia się do odnowienia rzeczywistości w sensie historycznym i eschatologicznym (Tchnienie twórcze, Sakrament świata, Ten, który przychodzi).
Rozważania zebrane w zbiorze Żyć w Słowie mają charakter teologiczny, ale nie są suchymi wykładami akademickimi. Są to w większości żywe, poetyckie medytacje i konferencje poświęcone Bogu, człowiekowi, historii, życiu ludzkiemu. Oddają prostym językiem głębię i znaczenie otaczającej nas rzeczywistości duchowej i materialnej. Konferencje prof. Bartnika pobudzają także do osobistego przemyślenia wielu dziedzin życia. Są jakby zaproszeniem do zastanowienia się nad sobą i otaczającym światem. Wyrażają przy tym niezwykłe piękno rzeczywistości, którą uważamy za tak pospolitą i zwyczajną, że aż niegodną naszej uwagi. Czesław S. Bartnik przekazuje te głębokie treści pięknym językiem. Posługuje się słowem, które ożywia rzeczy, zjawiska, ludzi, sprawy egzystencjalne niezauważalnie przemykające przez nasze życie. Lektura tych tekstów jest jak oglądanie obrazów namalowanych przez twórczego artystę. A nawet więcej, piękny język sprawia, że naszkicowane słowem Profesora treści czytelnik nie tylko widzi wyobraźnią, ale także nanosi na płótno swojej historii. Staje się więc artystą. Tworzy historię i ją rozumie. Jest malarzem własnego świata.

Lublin, 25.01.2011 r.
ks. dr hab. Mirosław Kowalczyk, prof. KUL

ks. Czesław Bartnik, Żyć w Słowie, ISBN 978-83-7548-070-2, Gaudium, Lublin 2011, format: 150 x 240, ss. 380, oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

Ostatnie egzemplarze!

38,00 zł brutto

-4,00 zł

42,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

„Żyć w Słowie" to wyjątkowa książka ks. prof. Czesława Stanisława Bartnika. Głębokie treści w niej zawarte są przekazane w sposób jasny, prosty, zrozumiały dla każdego czytelnika, zarówno dla wykształconego teologa bądź filozofa, jak i kogoś, kto nie zajmuje się na co dzień tekstami naukowymi. Profesor Bartnik ukazuje rzeczywistość historyczną człowieka jako wielki proces dziejowy, w którym rozgrywa się dramat Boski i ludzki zarazem. Dzieje ludzkie przedstawia jako teatr, w którym Bóg i człowiek odgrywają główne role, a scenografię stanowią: duch boski, materia świata i geniusz ludzki.
Słowo w przedstawianym zbiorze tekstów oznacza rzeczywistość fundamentalną. Odnosi się do stwórczego i zbawczego słowa wypowiadanego przez Boga, które przyjmuje postać osobową w rzeczywistości wcielonego Syna Bożego, zrodzonego z Maryi, Jezusa Chrystusa. To Słowo wypowiedziane przez Ojca staje się rdzeniem całej rzeczywistości stworzonej, sensem historii. Ono nadaje sens ludzkim dziejom. Ono też zbawia człowieka i ostatecznie pozytywnie spełnia dzieje ludzkie. Żyć w Słowie to żyć w Chrystusie, to być stworzonym przez Boga, to żyć w Bogu oraz zbawić się w Jego pleromie.
Profesor Cz. S. Bartnik, teolog historii, traktuje historię jako nieustanne pisanie rzeczywistości przez Boga, właśnie Słowem - Chrystusem, od Alfa do Omega, od początku do końca, od stworzenia po eschatologię. Na początku wszystkiego było Słowo (J 1, 1), człowiek i świat stają się przez Nie, a człowiek staje się nawet współsłowem w Chrystusie, jako wolny i odrębny podmiot osobowy (zob. Bóg - Słowo - Człowiek). W narodzinach człowieka jest coś z narodzin odwiecznego Słowa. Bóg staje się w człowieku znakiem, historią, ale też człowiek staje się uczestnikiem boskiego życia (Narodziny Słowa, Uczłowieczenie Słowa). Ludzka historia jest pisana Słowem Boga. Staje się Słowem życia. Odkrywamy to nie tylko dzięki światłu objawienia, ale także w otaczającym nas świecie i w nas samych.
Do czasów historycznego objawienia Bóg przemawiał ciszą (Słowo ciszy). Człowiek rozumiał tę ciszę i nadal ją rozumie. Trzeba jednak, by się w nią wsłuchał. Starożytny człowiek, który jeszcze nie słyszał Słowa, odkrył zasadę logosu. Była ona ideą filozoficzną, a więc w pewnym sensie pojęciem abstrakcyjnym, ale była intuicyjnym czytaniem Boskiej ciszy, która mówiła o Chrystusie - Słowie - Logosie - Sensie. Pokazywała harmonię bytu, jego źródło, jego sens, jego zasadność i cel. Ta cisza nie była więc milczeniem, lecz przygotowaniem do bezpośredniego dialogu człowieka z Bogiem. W niej człowiek odkrył, że jest otwarty na przyjęcie i zrozumienie tajemnicy Boga w Jego Słowie, w Jego Synu. Bóg przyszedł, objawił się, został przyjęty przez człowieka i owocował życiem, miłością, pokojem, prawdą, przyjaźnią, nadzieją. Kosmologia i antropologia stały się teologią historii, czyli historią świętą, choć pozostały też ludzkie i kosmiczne, historia zaś - kahałem Jahwe, a później - Kościołem Chrystusa (Kościół i człowiek w świecie zmian). Historia świecka, doczesna, stała się zarazem historią świętą.
Człowiek ciągle tworzy swoje dzieje wedle własnych planów i myśli, wywołuje rewolucje, zmienia rzeczywistość, nieustannie tworzy kulturę, szuka dróg historiotwórczych (Teologia wyzwolenia, Czasy gniewu Boga na ziemi). Czasem błądzi, szuka po omacku, gubi się (Złość terroryzmu), ale ma nad sobą światłość Słowa [Encyklika o człowieku). Ta światłość zawsze czuwała i oświetlała drogi historii ludzkiej. Dzięki niej człowiek wiedział, jaki jest kierunek jego wędrówki (Od kubka wody do encyklik społecznych). Całą swoją pozytywną pracą zmienia więc rzeczywistość, zmienia swoje środowisko, tworzy chrystusową kulturę, której celem była i jest przemiana rzeczywistości, aby stawała się ona eschatologiczna już tu i teraz (Teologia pracy). Ta kultura chrystyczna ma swoje korzenie w podmiotowych rzeczywistościach, a więc w osobie ludzkiej indywidualnej i społecznej, w rodzinie, w narodzie, w rodzinie narodów, w ojczyznach (Teologia narodu, Teologia rodziny, Kościół rodziny). Przez Słowo należy widzieć sens tych rzeczywistości. Odrzucanie Słowa, czyli Chrystusa, jako zasady wewnętrznego sensu tych rzeczywistości podmiotowych i jednocześnie historiotwórczych jest ogromnym błędem, wprowadza nieład i historyczny bezsens. Błędy te są wpisane w ludzką historię, ale chrześcijańskie światło nadziei przenika ich ciemność, jak pisze ks. Bartnik: „w głębi porażki coś widać... Błogosławieni, którzy przegrywają" (Gorycz porażki).
Światło Słowa widać nawet w cierpieniu, odrzuceniu, niesprawiedliwości, samotności, przemijaniu, rozbiciu jedności rodziny i narodu (Wieniec samotności), bo widać w nich twarz Chrystusa, skupiającego - jak soczewka promienie słońca - cierpienia każdego człowieka w historii. Dzięki temu żadne cierpienie nie jest bezsensowne. Przeciwnie - jest włączone, dzięki Duchowi Świętemu, w cierpienie Słowa. Przez to staje się odkupieńcze i przyczynia się do odnowienia rzeczywistości w sensie historycznym i eschatologicznym (Tchnienie twórcze, Sakrament świata, Ten, który przychodzi).
Rozważania zebrane w zbiorze Żyć w Słowie mają charakter teologiczny, ale nie są suchymi wykładami akademickimi. Są to w większości żywe, poetyckie medytacje i konferencje poświęcone Bogu, człowiekowi, historii, życiu ludzkiemu. Oddają prostym językiem głębię i znaczenie otaczającej nas rzeczywistości duchowej i materialnej. Konferencje prof. Bartnika pobudzają także do osobistego przemyślenia wielu dziedzin życia. Są jakby zaproszeniem do zastanowienia się nad sobą i otaczającym światem. Wyrażają przy tym niezwykłe piękno rzeczywistości, którą uważamy za tak pospolitą i zwyczajną, że aż niegodną naszej uwagi. Czesław S. Bartnik przekazuje te głębokie treści pięknym językiem. Posługuje się słowem, które ożywia rzeczy, zjawiska, ludzi, sprawy egzystencjalne niezauważalnie przemykające przez nasze życie. Lektura tych tekstów jest jak oglądanie obrazów namalowanych przez twórczego artystę. A nawet więcej, piękny język sprawia, że naszkicowane słowem Profesora treści czytelnik nie tylko widzi wyobraźnią, ale także nanosi na płótno swojej historii. Staje się więc artystą. Tworzy historię i ją rozumie. Jest malarzem własnego świata.

Lublin, 25.01.2011 r.
ks. dr hab. Mirosław Kowalczyk, prof. KUL

ks. Czesław Bartnik, Żyć w Słowie, ISBN 978-83-7548-070-2, Gaudium, Lublin 2011, format: 150 x 240, ss. 380, oprawa miękka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Żyć w Słowie

Żyć w Słowie

„Żyć w Słowie" to wyjątkowa książka ks. prof. Czesława Stanisława Bartnika. Głębokie treści w niej zawarte są przekazane w sposób jasny, prosty, zrozumiały dla każdego czytelnika, zarówno dla wykształconego teologa bądź filozofa, jak i kogoś, kto nie zajmuje się na co dzień tekstami naukowymi. Profesor Bartnik ukazuje rzeczywistość historyczną człowieka jako wielki proces dziejowy, w którym rozgrywa się dramat Boski i ludzki zarazem. Dzieje ludzkie przedstawia jako teatr, w którym Bóg i człowiek odgrywają główne role, a scenografię stanowią: duch boski, materia świata i geniusz ludzki.
Słowo w przedstawianym zbiorze tekstów oznacza rzeczywistość fundamentalną. Odnosi się do stwórczego i zbawczego słowa wypowiadanego przez Boga, które przyjmuje postać osobową w rzeczywistości wcielonego Syna Bożego, zrodzonego z Maryi, Jezusa Chrystusa. To Słowo wypowiedziane przez Ojca staje się rdzeniem całej rzeczywistości stworzonej, sensem historii. Ono nadaje sens ludzkim dziejom. Ono też zbawia człowieka i ostatecznie pozytywnie spełnia dzieje ludzkie. Żyć w Słowie to żyć w Chrystusie, to być stworzonym przez Boga, to żyć w Bogu oraz zbawić się w Jego pleromie.
Profesor Cz. S. Bartnik, teolog historii, traktuje historię jako nieustanne pisanie rzeczywistości przez Boga, właśnie Słowem - Chrystusem, od Alfa do Omega, od początku do końca, od stworzenia po eschatologię. Na początku wszystkiego było Słowo (J 1, 1), człowiek i świat stają się przez Nie, a człowiek staje się nawet współsłowem w Chrystusie, jako wolny i odrębny podmiot osobowy (zob. Bóg - Słowo - Człowiek). W narodzinach człowieka jest coś z narodzin odwiecznego Słowa. Bóg staje się w człowieku znakiem, historią, ale też człowiek staje się uczestnikiem boskiego życia (Narodziny Słowa, Uczłowieczenie Słowa). Ludzka historia jest pisana Słowem Boga. Staje się Słowem życia. Odkrywamy to nie tylko dzięki światłu objawienia, ale także w otaczającym nas świecie i w nas samych.
Do czasów historycznego objawienia Bóg przemawiał ciszą (Słowo ciszy). Człowiek rozumiał tę ciszę i nadal ją rozumie. Trzeba jednak, by się w nią wsłuchał. Starożytny człowiek, który jeszcze nie słyszał Słowa, odkrył zasadę logosu. Była ona ideą filozoficzną, a więc w pewnym sensie pojęciem abstrakcyjnym, ale była intuicyjnym czytaniem Boskiej ciszy, która mówiła o Chrystusie - Słowie - Logosie - Sensie. Pokazywała harmonię bytu, jego źródło, jego sens, jego zasadność i cel. Ta cisza nie była więc milczeniem, lecz przygotowaniem do bezpośredniego dialogu człowieka z Bogiem. W niej człowiek odkrył, że jest otwarty na przyjęcie i zrozumienie tajemnicy Boga w Jego Słowie, w Jego Synu. Bóg przyszedł, objawił się, został przyjęty przez człowieka i owocował życiem, miłością, pokojem, prawdą, przyjaźnią, nadzieją. Kosmologia i antropologia stały się teologią historii, czyli historią świętą, choć pozostały też ludzkie i kosmiczne, historia zaś - kahałem Jahwe, a później - Kościołem Chrystusa (Kościół i człowiek w świecie zmian). Historia świecka, doczesna, stała się zarazem historią świętą.
Człowiek ciągle tworzy swoje dzieje wedle własnych planów i myśli, wywołuje rewolucje, zmienia rzeczywistość, nieustannie tworzy kulturę, szuka dróg historiotwórczych (Teologia wyzwolenia, Czasy gniewu Boga na ziemi). Czasem błądzi, szuka po omacku, gubi się (Złość terroryzmu), ale ma nad sobą światłość Słowa [Encyklika o człowieku). Ta światłość zawsze czuwała i oświetlała drogi historii ludzkiej. Dzięki niej człowiek wiedział, jaki jest kierunek jego wędrówki (Od kubka wody do encyklik społecznych). Całą swoją pozytywną pracą zmienia więc rzeczywistość, zmienia swoje środowisko, tworzy chrystusową kulturę, której celem była i jest przemiana rzeczywistości, aby stawała się ona eschatologiczna już tu i teraz (Teologia pracy). Ta kultura chrystyczna ma swoje korzenie w podmiotowych rzeczywistościach, a więc w osobie ludzkiej indywidualnej i społecznej, w rodzinie, w narodzie, w rodzinie narodów, w ojczyznach (Teologia narodu, Teologia rodziny, Kościół rodziny). Przez Słowo należy widzieć sens tych rzeczywistości. Odrzucanie Słowa, czyli Chrystusa, jako zasady wewnętrznego sensu tych rzeczywistości podmiotowych i jednocześnie historiotwórczych jest ogromnym błędem, wprowadza nieład i historyczny bezsens. Błędy te są wpisane w ludzką historię, ale chrześcijańskie światło nadziei przenika ich ciemność, jak pisze ks. Bartnik: „w głębi porażki coś widać... Błogosławieni, którzy przegrywają" (Gorycz porażki).
Światło Słowa widać nawet w cierpieniu, odrzuceniu, niesprawiedliwości, samotności, przemijaniu, rozbiciu jedności rodziny i narodu (Wieniec samotności), bo widać w nich twarz Chrystusa, skupiającego - jak soczewka promienie słońca - cierpienia każdego człowieka w historii. Dzięki temu żadne cierpienie nie jest bezsensowne. Przeciwnie - jest włączone, dzięki Duchowi Świętemu, w cierpienie Słowa. Przez to staje się odkupieńcze i przyczynia się do odnowienia rzeczywistości w sensie historycznym i eschatologicznym (Tchnienie twórcze, Sakrament świata, Ten, który przychodzi).
Rozważania zebrane w zbiorze Żyć w Słowie mają charakter teologiczny, ale nie są suchymi wykładami akademickimi. Są to w większości żywe, poetyckie medytacje i konferencje poświęcone Bogu, człowiekowi, historii, życiu ludzkiemu. Oddają prostym językiem głębię i znaczenie otaczającej nas rzeczywistości duchowej i materialnej. Konferencje prof. Bartnika pobudzają także do osobistego przemyślenia wielu dziedzin życia. Są jakby zaproszeniem do zastanowienia się nad sobą i otaczającym światem. Wyrażają przy tym niezwykłe piękno rzeczywistości, którą uważamy za tak pospolitą i zwyczajną, że aż niegodną naszej uwagi. Czesław S. Bartnik przekazuje te głębokie treści pięknym językiem. Posługuje się słowem, które ożywia rzeczy, zjawiska, ludzi, sprawy egzystencjalne niezauważalnie przemykające przez nasze życie. Lektura tych tekstów jest jak oglądanie obrazów namalowanych przez twórczego artystę. A nawet więcej, piękny język sprawia, że naszkicowane słowem Profesora treści czytelnik nie tylko widzi wyobraźnią, ale także nanosi na płótno swojej historii. Staje się więc artystą. Tworzy historię i ją rozumie. Jest malarzem własnego świata.

Lublin, 25.01.2011 r.
ks. dr hab. Mirosław Kowalczyk, prof. KUL

ks. Czesław Bartnik, Żyć w Słowie, ISBN 978-83-7548-070-2, Gaudium, Lublin 2011, format: 150 x 240, ss. 380, oprawa miękka

Copyright © 2020 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl