Anhar. Powieść antymagiczna Zobacz większe

Anhar. Powieść antymagiczna 1

Anhar to imię głównego bohatera. Według zamysłu autorki należy je rozszyfrować jako „Anty-Harry". Zgodnie z tym tytułem książka jest odwrotnością treści i idei zawartych w powieściach o Harrym Potterze. Nic więc dziwnego, że nosi podtytuł: Powieść antymagiczna. Autorka zaznacza, że Anhar nie ma bezpośrednio nic wspólnego z cyklem powieści J. Rowling, nie odnosi się ani do bohaterów, ani sytuacji czy pomysłów literackich książek o Harrym Potterze. Jest natomiast, jak przyznaje pani Nawrocka komentarzem, do demonicznego świata magii, jaki próbuje reklamować w swoich książkach pani Rowling. „Postanowiłam po prostu pewnego dnia — mówi M. Nawrocka — napisać przygodową powieść, która o magii powie dzieciom i młodzieży prawdę i nie będzie zawijała trucizny w ładny papierek, ale udowodni, że magia jest złem, że bawienie się w nią może doprowadzić do zerwania osobistej więzi z Bogiem, do utraty relacji szczerości, miłości na modlitwie."1
Podstawowym pytaniem, jakie zadaje Małgorzata Nawrocka w swojej książce jest pytanie o pochodzenie i istotę magii. Odpowiadając na nie przy pomocy ciekawej i wciągającej fabuły, autorka nazywa magię namiastką cudu. Cuda w jej powieści czyni Ten Sam (Jezus), zaś magia jest dziełem Gedesa (Szatana) i posługują się nią wszyscy oddający mu cześć: „Cuda wymyślił Ten Sam. Magię wymyślił Gedes, który nie potrafił czynić cudów, gdyż w miejsce miłości odczuwał nienawiść, a moc nienawiści, w przeciwieństwie do mocy miłości — jest ograniczona...[...] Magia jest namiastką cudu, jego karykaturą. To szczyt nadprzyrodzonych osiągnięć Gedesa... Szczyt niski, ale niezwykle niebezpieczny..."2
Aby pojąć tę prawdę bohaterowie powieści muszą przeżyć wiele, czasem nawet zagrażających życiu, przygód. Z opresji ratuje ich zawsze Ten Sam, ilekroć szczerym sercem wezwą Jego Imienia.
Tak pojmowana prawda o magii pozwala autorce wskazać czytelnikowi drogę, na której można bezpiecznie zagłębiać się w tajemnice nadprzyrodzoności. Jeden z bohaterów, sędziwy czarodziej, który przeszedł na stronę Tego Samego, zadaje pytanie tytułowej postaci, młodemu szesnastoletniemu księciu, Anharowi: „Sądzisz zapewne chłopcze, że magia przez swoją zdolność odkrywania i przepowiadania przyszłości czyni ludzi szczęśliwymi?... Nie mylę się? No właśnie! Zatem rozważ kolejną prawdę: nie to, o czym człowiek wie czyni go naprawdę szczęśliwym, ale to, o czym nie wie! Czego pragnie! Czego się spodziewa! O czym śni... Bo jak miłość potężniejsza jest od nienawiści, tak marzenia sięgają dalej niż jakakolwiek wiedza."3 Owo nieustające i silne pragnienie ciągłych poszukiwań rozbudził w sercu człowieka Ten Sam i tylko On może je zaspokoić. Autorka nie pozostawia wątpliwości, że „magia nie nasyci tego głodu, choć Gedes dwoi się i troi, abyśmy w to uwierzyli. I wielu łapie w sidła..."4
Małgorzata Nawrocka wypowiadając się na temat swojej książki, wspomniała, że zna osobiście młode osoby, które dały „złapać się w owe sidła" pod wpływem powieści o Harrym Potterze. Książki o młodym czarodzieju zachęciły ich do kontaktu z prawdziwym światem magii. Od złudnej i niebezpiecznej fascynacji ową wiedzą tajemną uwolnił ich właśnie Anhar — powieść pokazująca prawdę o magii z chrześcijańskiego punktu widzenia.5
Książka pani Małgorzaty Nawrockiej jest powieścią o wyraźnie zaznaczonych granicach dobra i zła. Jasno ukazuje też konsekwencje dokonywanych wyborów. Choć nie ma tam wprost mowy o Bogu czy Jezusie Chrystusie, to jednak czytelnik z łatwością wychwyci ukryte w fabule sacrum.
Powieść Anhar jest ciekawa i wciągająca. W sposób przystępny przybliża prawdę o zwycięstwie Chrystusa nad wszelkim złem.

Małgorzata Nawrocka, "Anhar. Powieść antymagiczna.", ISBN 83-7168-846-6, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2004, A5, ss. 191, miękka oprawa

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

23,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Anhar to imię głównego bohatera. Według zamysłu autorki należy je rozszyfrować jako „Anty-Harry". Zgodnie z tym tytułem książka jest odwrotnością treści i idei zawartych w powieściach o Harrym Potterze. Nic więc dziwnego, że nosi podtytuł: Powieść antymagiczna. Autorka zaznacza, że Anhar nie ma bezpośrednio nic wspólnego z cyklem powieści J. Rowling, nie odnosi się ani do bohaterów, ani sytuacji czy pomysłów literackich książek o Harrym Potterze. Jest natomiast, jak przyznaje pani Nawrocka komentarzem, do demonicznego świata magii, jaki próbuje reklamować w swoich książkach pani Rowling. „Postanowiłam po prostu pewnego dnia — mówi M. Nawrocka — napisać przygodową powieść, która o magii powie dzieciom i młodzieży prawdę i nie będzie zawijała trucizny w ładny papierek, ale udowodni, że magia jest złem, że bawienie się w nią może doprowadzić do zerwania osobistej więzi z Bogiem, do utraty relacji szczerości, miłości na modlitwie."1
Podstawowym pytaniem, jakie zadaje Małgorzata Nawrocka w swojej książce jest pytanie o pochodzenie i istotę magii. Odpowiadając na nie przy pomocy ciekawej i wciągającej fabuły, autorka nazywa magię namiastką cudu. Cuda w jej powieści czyni Ten Sam (Jezus), zaś magia jest dziełem Gedesa (Szatana) i posługują się nią wszyscy oddający mu cześć: „Cuda wymyślił Ten Sam. Magię wymyślił Gedes, który nie potrafił czynić cudów, gdyż w miejsce miłości odczuwał nienawiść, a moc nienawiści, w przeciwieństwie do mocy miłości — jest ograniczona...[...] Magia jest namiastką cudu, jego karykaturą. To szczyt nadprzyrodzonych osiągnięć Gedesa... Szczyt niski, ale niezwykle niebezpieczny..."2
Aby pojąć tę prawdę bohaterowie powieści muszą przeżyć wiele, czasem nawet zagrażających życiu, przygód. Z opresji ratuje ich zawsze Ten Sam, ilekroć szczerym sercem wezwą Jego Imienia.
Tak pojmowana prawda o magii pozwala autorce wskazać czytelnikowi drogę, na której można bezpiecznie zagłębiać się w tajemnice nadprzyrodzoności. Jeden z bohaterów, sędziwy czarodziej, który przeszedł na stronę Tego Samego, zadaje pytanie tytułowej postaci, młodemu szesnastoletniemu księciu, Anharowi: „Sądzisz zapewne chłopcze, że magia przez swoją zdolność odkrywania i przepowiadania przyszłości czyni ludzi szczęśliwymi?... Nie mylę się? No właśnie! Zatem rozważ kolejną prawdę: nie to, o czym człowiek wie czyni go naprawdę szczęśliwym, ale to, o czym nie wie! Czego pragnie! Czego się spodziewa! O czym śni... Bo jak miłość potężniejsza jest od nienawiści, tak marzenia sięgają dalej niż jakakolwiek wiedza."3 Owo nieustające i silne pragnienie ciągłych poszukiwań rozbudził w sercu człowieka Ten Sam i tylko On może je zaspokoić. Autorka nie pozostawia wątpliwości, że „magia nie nasyci tego głodu, choć Gedes dwoi się i troi, abyśmy w to uwierzyli. I wielu łapie w sidła..."4
Małgorzata Nawrocka wypowiadając się na temat swojej książki, wspomniała, że zna osobiście młode osoby, które dały „złapać się w owe sidła" pod wpływem powieści o Harrym Potterze. Książki o młodym czarodzieju zachęciły ich do kontaktu z prawdziwym światem magii. Od złudnej i niebezpiecznej fascynacji ową wiedzą tajemną uwolnił ich właśnie Anhar — powieść pokazująca prawdę o magii z chrześcijańskiego punktu widzenia.5
Książka pani Małgorzaty Nawrockiej jest powieścią o wyraźnie zaznaczonych granicach dobra i zła. Jasno ukazuje też konsekwencje dokonywanych wyborów. Choć nie ma tam wprost mowy o Bogu czy Jezusie Chrystusie, to jednak czytelnik z łatwością wychwyci ukryte w fabule sacrum.
Powieść Anhar jest ciekawa i wciągająca. W sposób przystępny przybliża prawdę o zwycięstwie Chrystusa nad wszelkim złem.

Małgorzata Nawrocka, "Anhar. Powieść antymagiczna.", ISBN 83-7168-846-6, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2004, A5, ss. 191, miękka oprawa

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Anhar. Powieść antymagiczna 1

Anhar. Powieść antymagiczna 1

Anhar to imię głównego bohatera. Według zamysłu autorki należy je rozszyfrować jako „Anty-Harry". Zgodnie z tym tytułem książka jest odwrotnością treści i idei zawartych w powieściach o Harrym Potterze. Nic więc dziwnego, że nosi podtytuł: Powieść antymagiczna. Autorka zaznacza, że Anhar nie ma bezpośrednio nic wspólnego z cyklem powieści J. Rowling, nie odnosi się ani do bohaterów, ani sytuacji czy pomysłów literackich książek o Harrym Potterze. Jest natomiast, jak przyznaje pani Nawrocka komentarzem, do demonicznego świata magii, jaki próbuje reklamować w swoich książkach pani Rowling. „Postanowiłam po prostu pewnego dnia — mówi M. Nawrocka — napisać przygodową powieść, która o magii powie dzieciom i młodzieży prawdę i nie będzie zawijała trucizny w ładny papierek, ale udowodni, że magia jest złem, że bawienie się w nią może doprowadzić do zerwania osobistej więzi z Bogiem, do utraty relacji szczerości, miłości na modlitwie."1
Podstawowym pytaniem, jakie zadaje Małgorzata Nawrocka w swojej książce jest pytanie o pochodzenie i istotę magii. Odpowiadając na nie przy pomocy ciekawej i wciągającej fabuły, autorka nazywa magię namiastką cudu. Cuda w jej powieści czyni Ten Sam (Jezus), zaś magia jest dziełem Gedesa (Szatana) i posługują się nią wszyscy oddający mu cześć: „Cuda wymyślił Ten Sam. Magię wymyślił Gedes, który nie potrafił czynić cudów, gdyż w miejsce miłości odczuwał nienawiść, a moc nienawiści, w przeciwieństwie do mocy miłości — jest ograniczona...[...] Magia jest namiastką cudu, jego karykaturą. To szczyt nadprzyrodzonych osiągnięć Gedesa... Szczyt niski, ale niezwykle niebezpieczny..."2
Aby pojąć tę prawdę bohaterowie powieści muszą przeżyć wiele, czasem nawet zagrażających życiu, przygód. Z opresji ratuje ich zawsze Ten Sam, ilekroć szczerym sercem wezwą Jego Imienia.
Tak pojmowana prawda o magii pozwala autorce wskazać czytelnikowi drogę, na której można bezpiecznie zagłębiać się w tajemnice nadprzyrodzoności. Jeden z bohaterów, sędziwy czarodziej, który przeszedł na stronę Tego Samego, zadaje pytanie tytułowej postaci, młodemu szesnastoletniemu księciu, Anharowi: „Sądzisz zapewne chłopcze, że magia przez swoją zdolność odkrywania i przepowiadania przyszłości czyni ludzi szczęśliwymi?... Nie mylę się? No właśnie! Zatem rozważ kolejną prawdę: nie to, o czym człowiek wie czyni go naprawdę szczęśliwym, ale to, o czym nie wie! Czego pragnie! Czego się spodziewa! O czym śni... Bo jak miłość potężniejsza jest od nienawiści, tak marzenia sięgają dalej niż jakakolwiek wiedza."3 Owo nieustające i silne pragnienie ciągłych poszukiwań rozbudził w sercu człowieka Ten Sam i tylko On może je zaspokoić. Autorka nie pozostawia wątpliwości, że „magia nie nasyci tego głodu, choć Gedes dwoi się i troi, abyśmy w to uwierzyli. I wielu łapie w sidła..."4
Małgorzata Nawrocka wypowiadając się na temat swojej książki, wspomniała, że zna osobiście młode osoby, które dały „złapać się w owe sidła" pod wpływem powieści o Harrym Potterze. Książki o młodym czarodzieju zachęciły ich do kontaktu z prawdziwym światem magii. Od złudnej i niebezpiecznej fascynacji ową wiedzą tajemną uwolnił ich właśnie Anhar — powieść pokazująca prawdę o magii z chrześcijańskiego punktu widzenia.5
Książka pani Małgorzaty Nawrockiej jest powieścią o wyraźnie zaznaczonych granicach dobra i zła. Jasno ukazuje też konsekwencje dokonywanych wyborów. Choć nie ma tam wprost mowy o Bogu czy Jezusie Chrystusie, to jednak czytelnik z łatwością wychwyci ukryte w fabule sacrum.
Powieść Anhar jest ciekawa i wciągająca. W sposób przystępny przybliża prawdę o zwycięstwie Chrystusa nad wszelkim złem.

Małgorzata Nawrocka, "Anhar. Powieść antymagiczna.", ISBN 83-7168-846-6, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2004, A5, ss. 191, miękka oprawa

Produkty powiązane

    Copyright © 2021 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl