Anatomia linczu. Sprawa Ojca Konrada Hejmo Zobacz większe

Anatomia linczu. Sprawa Ojca Konrada Hejmo

Nakład wyczerpany, polecamy książkę "Kamienowanie ojca Konrada" poświęconą tej sprawie.

W tamtych dniach, które na zawsze pozostaną w pamięci kilku pokoleń Polaków, dniach narodowej żałoby po śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II, informacja podana przez prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, prof. Leona Kieresa, wstrząsnęła opinią publiczną. Według profesora tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, pracującym blisko Ojca Świętego miał być dominikanin o. Konrad Stanisław Hejmo. Co zawierają dokumenty zgromadzone w IPN? Dlaczego przedstawiciele tej instytucji właśnie w tamtych dniach postanowili podzielić się tą sensacją z pogrążonymi w smutku rodakami. Żaden inny czas nie nadawał się bardziej na publikację „odkrycia", w żadnym innym momencie nie można było ojca Hejmo dotknąć boleśniej. Cóż zatem zrobił? Kogo szczególnie skrzywdził? Kto tak precyzyjnie dobrał moment i oprawę medialną? Zakonnik, od wielu lat pracujący w Rzymie, znany setkom tysięcy polskich pielgrzymów, jak się wydaje bardzo słabo zorientowany w rozgrywkach wokół teczek dawnej SB, został w zasadzie pozbawiony wszelkich możliwości obrony. Nie znał dokumentów, na podstawie których historycy IPN sporządzili Raport w jego sprawie. Nie miał możliwości ich poznać i odnieść się do nich. Również dla niego książka ta będzie zaskoczeniem. Po raz pierwszy będzie mógł przeczytać dokumenty wytworzone na jego temat przez oficerów Departamentu I i IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL. Ta książka to rzetelne opracowanie, którego trzon stanowią dokumenty znajdujące się w zasobach archiwalnych IPN. Pragniemy, by każdy, kto sięgnie po nią, mógł zapoznać się zarówno z metodami pracy tajnej policji, jak i odpowiedzieć w swoim sumieniu na zasadnicze w tym kontekście pytanie: czy ojciec Hejmo był rzeczywiście świadomym, tajnym współpracownikiem SB, czy donosił na Ojca Świętego, czy był współczesnym Judaszem? Książka ta jest także swoistym protestem wobec takiej działalności pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, która przypomina postępowanie egipskich kapłanów czy plemiennych szamanów. Nie wolno bowiem zgodzić się, by grupa ludzi, ze względu na łatwy dostęp do informacji zgromadzonych w archiwach, wykorzystywała swą przewagę do niszczenia i krzywdzenia innych. *** Zdecydowanie uważam, że źle broni interesu Kościoła, zakonu czy bliskiego sobie człowieka, który dopuścił się przestępstwa, kto usiłuje zmazać jakąś bolesną prawdę. Toteż gdyby o. Konrad Hejmo był naprawdę świadomym współpracownikiem SB czy BND i gdybym ja - wiedząc o tym lub tylko to przeczuwając - usiłował go bronić i czarne nazywać białym, oddawałbym fatalną przysługę zarówno kościołowi, jak i mojemu zakonnemu współbratu. Wina tak wielka, gdyby o. Konrad rzeczywiście jej się dopuścił, domagałaby się skruchy, publicznego przyznania się, przeproszenia za wyrządzone zło i przyjęcia pokuty - i niedźwiedzią przysługę oddawałbym grzesznikowi, gdybym jego samego oraz innych utwierdzał w przekonaniu, że on wcale jej nie popełnił. O. Jacek Salij, dominikanin, fragment wstępu

Peter Raina, Anatomia linczu. Sprawa Ojca Konrada Hejmo, ISBN 83-87689-90-4, Wydawnictwo von Borowiecky, Warszawa 2006, ss. 407, format: 167x240, oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

35,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Nakład wyczerpany, polecamy książkę "Kamienowanie ojca Konrada" poświęconą tej sprawie.

W tamtych dniach, które na zawsze pozostaną w pamięci kilku pokoleń Polaków, dniach narodowej żałoby po śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II, informacja podana przez prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, prof. Leona Kieresa, wstrząsnęła opinią publiczną. Według profesora tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, pracującym blisko Ojca Świętego miał być dominikanin o. Konrad Stanisław Hejmo. Co zawierają dokumenty zgromadzone w IPN? Dlaczego przedstawiciele tej instytucji właśnie w tamtych dniach postanowili podzielić się tą sensacją z pogrążonymi w smutku rodakami. Żaden inny czas nie nadawał się bardziej na publikację „odkrycia", w żadnym innym momencie nie można było ojca Hejmo dotknąć boleśniej. Cóż zatem zrobił? Kogo szczególnie skrzywdził? Kto tak precyzyjnie dobrał moment i oprawę medialną? Zakonnik, od wielu lat pracujący w Rzymie, znany setkom tysięcy polskich pielgrzymów, jak się wydaje bardzo słabo zorientowany w rozgrywkach wokół teczek dawnej SB, został w zasadzie pozbawiony wszelkich możliwości obrony. Nie znał dokumentów, na podstawie których historycy IPN sporządzili Raport w jego sprawie. Nie miał możliwości ich poznać i odnieść się do nich. Również dla niego książka ta będzie zaskoczeniem. Po raz pierwszy będzie mógł przeczytać dokumenty wytworzone na jego temat przez oficerów Departamentu I i IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL. Ta książka to rzetelne opracowanie, którego trzon stanowią dokumenty znajdujące się w zasobach archiwalnych IPN. Pragniemy, by każdy, kto sięgnie po nią, mógł zapoznać się zarówno z metodami pracy tajnej policji, jak i odpowiedzieć w swoim sumieniu na zasadnicze w tym kontekście pytanie: czy ojciec Hejmo był rzeczywiście świadomym, tajnym współpracownikiem SB, czy donosił na Ojca Świętego, czy był współczesnym Judaszem? Książka ta jest także swoistym protestem wobec takiej działalności pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, która przypomina postępowanie egipskich kapłanów czy plemiennych szamanów. Nie wolno bowiem zgodzić się, by grupa ludzi, ze względu na łatwy dostęp do informacji zgromadzonych w archiwach, wykorzystywała swą przewagę do niszczenia i krzywdzenia innych. *** Zdecydowanie uważam, że źle broni interesu Kościoła, zakonu czy bliskiego sobie człowieka, który dopuścił się przestępstwa, kto usiłuje zmazać jakąś bolesną prawdę. Toteż gdyby o. Konrad Hejmo był naprawdę świadomym współpracownikiem SB czy BND i gdybym ja - wiedząc o tym lub tylko to przeczuwając - usiłował go bronić i czarne nazywać białym, oddawałbym fatalną przysługę zarówno kościołowi, jak i mojemu zakonnemu współbratu. Wina tak wielka, gdyby o. Konrad rzeczywiście jej się dopuścił, domagałaby się skruchy, publicznego przyznania się, przeproszenia za wyrządzone zło i przyjęcia pokuty - i niedźwiedzią przysługę oddawałbym grzesznikowi, gdybym jego samego oraz innych utwierdzał w przekonaniu, że on wcale jej nie popełnił. O. Jacek Salij, dominikanin, fragment wstępu *** Konieczne jest prowadzenie stałych czynności sprawdzających »Hejnała« w kraju i za granicą celem przekonania się, że nie został on przez Episkopat Polski skierowany do rozpoznania zainteresowań wywiadu jak też do dezinformacji. (1 grudnia 1983 r., por. SB Ryszard Emczyński)

Peter Raina, Anatomia linczu. Sprawa Ojca Konrada Hejmo, ISBN 83-87689-90-4, Wydawnictwo von Borowiecky, Warszawa 2006, ss. 407, format: 167x240, oprawa miękka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Anatomia linczu. Sprawa Ojca Konrada Hejmo

Anatomia linczu. Sprawa Ojca Konrada Hejmo

Nakład wyczerpany, polecamy książkę "Kamienowanie ojca Konrada" poświęconą tej sprawie.

W tamtych dniach, które na zawsze pozostaną w pamięci kilku pokoleń Polaków, dniach narodowej żałoby po śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II, informacja podana przez prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, prof. Leona Kieresa, wstrząsnęła opinią publiczną. Według profesora tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, pracującym blisko Ojca Świętego miał być dominikanin o. Konrad Stanisław Hejmo. Co zawierają dokumenty zgromadzone w IPN? Dlaczego przedstawiciele tej instytucji właśnie w tamtych dniach postanowili podzielić się tą sensacją z pogrążonymi w smutku rodakami. Żaden inny czas nie nadawał się bardziej na publikację „odkrycia", w żadnym innym momencie nie można było ojca Hejmo dotknąć boleśniej. Cóż zatem zrobił? Kogo szczególnie skrzywdził? Kto tak precyzyjnie dobrał moment i oprawę medialną? Zakonnik, od wielu lat pracujący w Rzymie, znany setkom tysięcy polskich pielgrzymów, jak się wydaje bardzo słabo zorientowany w rozgrywkach wokół teczek dawnej SB, został w zasadzie pozbawiony wszelkich możliwości obrony. Nie znał dokumentów, na podstawie których historycy IPN sporządzili Raport w jego sprawie. Nie miał możliwości ich poznać i odnieść się do nich. Również dla niego książka ta będzie zaskoczeniem. Po raz pierwszy będzie mógł przeczytać dokumenty wytworzone na jego temat przez oficerów Departamentu I i IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL. Ta książka to rzetelne opracowanie, którego trzon stanowią dokumenty znajdujące się w zasobach archiwalnych IPN. Pragniemy, by każdy, kto sięgnie po nią, mógł zapoznać się zarówno z metodami pracy tajnej policji, jak i odpowiedzieć w swoim sumieniu na zasadnicze w tym kontekście pytanie: czy ojciec Hejmo był rzeczywiście świadomym, tajnym współpracownikiem SB, czy donosił na Ojca Świętego, czy był współczesnym Judaszem? Książka ta jest także swoistym protestem wobec takiej działalności pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, która przypomina postępowanie egipskich kapłanów czy plemiennych szamanów. Nie wolno bowiem zgodzić się, by grupa ludzi, ze względu na łatwy dostęp do informacji zgromadzonych w archiwach, wykorzystywała swą przewagę do niszczenia i krzywdzenia innych. *** Zdecydowanie uważam, że źle broni interesu Kościoła, zakonu czy bliskiego sobie człowieka, który dopuścił się przestępstwa, kto usiłuje zmazać jakąś bolesną prawdę. Toteż gdyby o. Konrad Hejmo był naprawdę świadomym współpracownikiem SB czy BND i gdybym ja - wiedząc o tym lub tylko to przeczuwając - usiłował go bronić i czarne nazywać białym, oddawałbym fatalną przysługę zarówno kościołowi, jak i mojemu zakonnemu współbratu. Wina tak wielka, gdyby o. Konrad rzeczywiście jej się dopuścił, domagałaby się skruchy, publicznego przyznania się, przeproszenia za wyrządzone zło i przyjęcia pokuty - i niedźwiedzią przysługę oddawałbym grzesznikowi, gdybym jego samego oraz innych utwierdzał w przekonaniu, że on wcale jej nie popełnił. O. Jacek Salij, dominikanin, fragment wstępu

Peter Raina, Anatomia linczu. Sprawa Ojca Konrada Hejmo, ISBN 83-87689-90-4, Wydawnictwo von Borowiecky, Warszawa 2006, ss. 407, format: 167x240, oprawa miękka

Produkty powiązane

Copyright © 2020 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl