Obniżka! Cywilizacja nr 39 'Media a polityka' Zobacz większe

Cywilizacja nr 39 "Media a polityka"

Nowy produkt

Brońmy się przed „Czwartą władzą"!

Pierwszym, który sformułował prawdę o potędze prasy jako czynnika wypływającego na kształtowanie krajobrazu politycznego w państwie, był brytyjski historyk i polityk Thomas Babington Macaulay, który - piastując w latach 1839-1844 tekę ministra wojny - zwykł twierdzić, że „galeria dla dziennikarzy w parlamencie stała się czwartym stanem Królestwa". Myśl ta legła u źródeł powszechnego dziś określania prasy i młodszych od niej, lecz obecnie znacznie popularniejszych mass mediów: radia, telewizji, internetu - mianem „czwartej władzy" dysponującej ogromnymi możliwościami ingerowania w sferę działań organów ustawodawczych, wykonawczych, a nawet sądowniczych. Inny angielski polityk, o pokolenie młodszy od Macaulay'a lord John Emerich Acton, ceniony w swym kraju badacz dziejów i eseista, obserwując poczynania rządu i reakcję na nie prasy zauważył z kolei, że „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie". Do dwóch przywołanych tu myśli dodajmy trzecią, autorstwa Zbigniewa Herberta, którą Jacek Trznadel odnotował w tomie Hańba domowa zawierającym „rozliczeniowe" wywiady ze znanymi ludźmi pióra: „Nie trzeba kupować całego narodu, wystarczy mieć inżynierów dusz i to zupełnie załatwia sprawę zniewolenia".
Refleksja, którą budzą przytoczone cytaty, jest jednoznaczna: skoro nasze media są „czwartą władzą" o niewyobrażalnie wielkich wpływach na życie polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne zbiorowości oraz na psychikę poszczególnych ludzi - zarówno „wielkich tego świata", jak zwykłych „zjadaczy chleba", to znaczy, że jest w tych mediach coś z owej „absolutnie zdemoralizowanej władzy absolutnej". Jeśli z kolei - poprzez ów absolutyzm - media sprawują także to, co można nazwać „inżynierią dusz" - ze zgrozą wówczas skonstatujemy, że każdego dnia ulegamy zniewoleniu, czyli manipulacji ze strony wszechobecnej, „rozbestwionej" wielkością obszaru wpływów i brakiem realnych ograniczeń, medialnej machiny! Kulisy funkcjonowania tej machiny w powiązaniu z polityką odsłaniają dziś łamy naszego kwartalnika. Czytelnik znajdzie na nich wnikliwe opracowania omawiające m.in. terroryzm medialny, procesy dezinformacji i sposoby jej upowszechniania, nagonkę prasy PRL na duchownych katolickich, destrukcyjny wpływ telewizji i internetu na zachowanie oraz zdrowie młodego pokolenia, a także charakterystykę kampanii wyborczych opartych na założeniu, iż „nie to ważne, jaki jest polityk, lecz to, jakim go media ludziom pokażą".
Obok materiałów o charakterze demaskatorskim przedstawiamy Państwu również rozważania o profilu filozoficzno-etycznym związane zarówno z kwestią wykorzystania mediów jako istotnego czynnika w procesie kształtowania prawdziwego człowieczeństwa, jak też z potrzebą budowy (a raczej odbudowy) właściwie pojmowanego etosu dziennikarskiego oraz z praktycznym wykorzystaniem wskazań Jana Pawła II w zakresie roli i percepcji mediów we współczesnym świecie.
Prawdziwą „perełką" numeru zasługującą na szczególną rekomendację jest zapis telefonicznego wywiadu, jakiego udzielił nam znany i ogólnie ceniony dziennikarz Jan Pospieszalski, opowiadając o przyczynach i okolicznościach zdjęcia z anteny TVP audycji Warto rozmawiać i o nowym własnym programie emitowanym w TVP Info. Ponadto na łamach „Cywilizacji" - luźniej z głównym tematem związane lecz nie mniej ciekawe teksty, a wśród nich: analiza dramatu K. Wojtyły Brat naszego Boga odczytanego przez pryzmat filozofii, gorzka refleksja powyborcza odnosząca się do wkroczenia na arenę polityczną Ruchu Poparcia Palikota, prawdziwa relacja z Marszu Niepodległości, przypomnienie realiów stanu wojennego w 30. rocznicę jego ogłoszenia, a także esej o wprzęganiu wybitnych muzyków w służbę reżimu stalinowskiego w ZSRR oraz gawęda o przysłowiach „z polityką w tle".
Wypada nam żywić nadzieję, że lektura niniejszego, 39. numeru naszego kwartalnika, odkrywając przed Państwem tajniki powiązań mediów z polityką ułatwi zachowywanie odpowiedniego dystansu względem doniesień prasowych oraz telewizyjnych, pozwoli to znaleźć się w grupie świadomych użytkowników medialnych produktów „czwartej władzy", a co za tym idzie - skutecznie obronić się przed jej manipulacjami i destruktywnym wpływem. REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2011, ss. 216, format: 166x240, miękka oprawa

W cenie 5% VAT

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

12,50 zł brutto

-12,50 zł

25,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Brońmy się przed „Czwartą władzą"!

Pierwszym, który sformułował prawdę o potędze prasy jako czynnika wypływającego na kształtowanie krajobrazu politycznego w państwie, był brytyjski historyk i polityk Thomas Babington Macaulay, który - piastując w latach 1839-1844 tekę ministra wojny - zwykł twierdzić, że „galeria dla dziennikarzy w parlamencie stała się czwartym stanem Królestwa". Myśl ta legła u źródeł powszechnego dziś określania prasy i młodszych od niej, lecz obecnie znacznie popularniejszych mass mediów: radia, telewizji, internetu - mianem „czwartej władzy" dysponującej ogromnymi możliwościami ingerowania w sferę działań organów ustawodawczych, wykonawczych, a nawet sądowniczych. Inny angielski polityk, o pokolenie młodszy od Macaulay'a lord John Emerich Acton, ceniony w swym kraju badacz dziejów i eseista, obserwując poczynania rządu i reakcję na nie prasy zauważył z kolei, że „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie". Do dwóch przywołanych tu myśli dodajmy trzecią, autorstwa Zbigniewa Herberta, którą Jacek Trznadel odnotował w tomie Hańba domowa zawierającym „rozliczeniowe" wywiady ze znanymi ludźmi pióra: „Nie trzeba kupować całego narodu, wystarczy mieć inżynierów dusz i to zupełnie załatwia sprawę zniewolenia".
Refleksja, którą budzą przytoczone cytaty, jest jednoznaczna: skoro nasze media są „czwartą władzą" o niewyobrażalnie wielkich wpływach na życie polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne zbiorowości oraz na psychikę poszczególnych ludzi - zarówno „wielkich tego świata", jak zwykłych „zjadaczy chleba", to znaczy, że jest w tych mediach coś z owej „absolutnie zdemoralizowanej władzy absolutnej". Jeśli z kolei - poprzez ów absolutyzm - media sprawują także to, co można nazwać „inżynierią dusz" - ze zgrozą wówczas skonstatujemy, że każdego dnia ulegamy zniewoleniu, czyli manipulacji ze strony wszechobecnej, „rozbestwionej" wielkością obszaru wpływów i brakiem realnych ograniczeń, medialnej machiny! Kulisy funkcjonowania tej machiny w powiązaniu z polityką odsłaniają dziś łamy naszego kwartalnika. Czytelnik znajdzie na nich wnikliwe opracowania omawiające m.in. terroryzm medialny, procesy dezinformacji i sposoby jej upowszechniania, nagonkę prasy PRL na duchownych katolickich, destrukcyjny wpływ telewizji i internetu na zachowanie oraz zdrowie młodego pokolenia, a także charakterystykę kampanii wyborczych opartych na założeniu, iż „nie to ważne, jaki jest polityk, lecz to, jakim go media ludziom pokażą".
Obok materiałów o charakterze demaskatorskim przedstawiamy Państwu również rozważania o profilu filozoficzno-etycznym związane zarówno z kwestią wykorzystania mediów jako istotnego czynnika w procesie kształtowania prawdziwego człowieczeństwa, jak też z potrzebą budowy (a raczej odbudowy) właściwie pojmowanego etosu dziennikarskiego oraz z praktycznym wykorzystaniem wskazań Jana Pawła II w zakresie roli i percepcji mediów we współczesnym świecie.
Prawdziwą „perełką" numeru zasługującą na szczególną rekomendację jest zapis telefonicznego wywiadu, jakiego udzielił nam znany i ogólnie ceniony dziennikarz Jan Pospieszalski, opowiadając o przyczynach i okolicznościach zdjęcia z anteny TVP audycji Warto rozmawiać i o nowym własnym programie emitowanym w TVP Info. Ponadto na łamach „Cywilizacji" - luźniej z głównym tematem związane lecz nie mniej ciekawe teksty, a wśród nich: analiza dramatu K. Wojtyły Brat naszego Boga odczytanego przez pryzmat filozofii, gorzka refleksja powyborcza odnosząca się do wkroczenia na arenę polityczną Ruchu Poparcia Palikota, prawdziwa relacja z Marszu Niepodległości, przypomnienie realiów stanu wojennego w 30. rocznicę jego ogłoszenia, a także esej o wprzęganiu wybitnych muzyków w służbę reżimu stalinowskiego w ZSRR oraz gawęda o przysłowiach „z polityką w tle".
Wypada nam żywić nadzieję, że lektura niniejszego, 39. numeru naszego kwartalnika, odkrywając przed Państwem tajniki powiązań mediów z polityką ułatwi zachowywanie odpowiedniego dystansu względem doniesień prasowych oraz telewizyjnych, pozwoli to znaleźć się w grupie świadomych użytkowników medialnych produktów „czwartej władzy", a co za tym idzie - skutecznie obronić się przed jej manipulacjami i destruktywnym wpływem. REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2011, ss. 216, format: 166x240, miękka oprawa

W cenie 5% VAT

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Cywilizacja nr 39 "Media a polityka"

Cywilizacja nr 39 "Media a polityka"

Brońmy się przed „Czwartą władzą"!

Pierwszym, który sformułował prawdę o potędze prasy jako czynnika wypływającego na kształtowanie krajobrazu politycznego w państwie, był brytyjski historyk i polityk Thomas Babington Macaulay, który - piastując w latach 1839-1844 tekę ministra wojny - zwykł twierdzić, że „galeria dla dziennikarzy w parlamencie stała się czwartym stanem Królestwa". Myśl ta legła u źródeł powszechnego dziś określania prasy i młodszych od niej, lecz obecnie znacznie popularniejszych mass mediów: radia, telewizji, internetu - mianem „czwartej władzy" dysponującej ogromnymi możliwościami ingerowania w sferę działań organów ustawodawczych, wykonawczych, a nawet sądowniczych. Inny angielski polityk, o pokolenie młodszy od Macaulay'a lord John Emerich Acton, ceniony w swym kraju badacz dziejów i eseista, obserwując poczynania rządu i reakcję na nie prasy zauważył z kolei, że „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie". Do dwóch przywołanych tu myśli dodajmy trzecią, autorstwa Zbigniewa Herberta, którą Jacek Trznadel odnotował w tomie Hańba domowa zawierającym „rozliczeniowe" wywiady ze znanymi ludźmi pióra: „Nie trzeba kupować całego narodu, wystarczy mieć inżynierów dusz i to zupełnie załatwia sprawę zniewolenia".
Refleksja, którą budzą przytoczone cytaty, jest jednoznaczna: skoro nasze media są „czwartą władzą" o niewyobrażalnie wielkich wpływach na życie polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne zbiorowości oraz na psychikę poszczególnych ludzi - zarówno „wielkich tego świata", jak zwykłych „zjadaczy chleba", to znaczy, że jest w tych mediach coś z owej „absolutnie zdemoralizowanej władzy absolutnej". Jeśli z kolei - poprzez ów absolutyzm - media sprawują także to, co można nazwać „inżynierią dusz" - ze zgrozą wówczas skonstatujemy, że każdego dnia ulegamy zniewoleniu, czyli manipulacji ze strony wszechobecnej, „rozbestwionej" wielkością obszaru wpływów i brakiem realnych ograniczeń, medialnej machiny! Kulisy funkcjonowania tej machiny w powiązaniu z polityką odsłaniają dziś łamy naszego kwartalnika. Czytelnik znajdzie na nich wnikliwe opracowania omawiające m.in. terroryzm medialny, procesy dezinformacji i sposoby jej upowszechniania, nagonkę prasy PRL na duchownych katolickich, destrukcyjny wpływ telewizji i internetu na zachowanie oraz zdrowie młodego pokolenia, a także charakterystykę kampanii wyborczych opartych na założeniu, iż „nie to ważne, jaki jest polityk, lecz to, jakim go media ludziom pokażą".
Obok materiałów o charakterze demaskatorskim przedstawiamy Państwu również rozważania o profilu filozoficzno-etycznym związane zarówno z kwestią wykorzystania mediów jako istotnego czynnika w procesie kształtowania prawdziwego człowieczeństwa, jak też z potrzebą budowy (a raczej odbudowy) właściwie pojmowanego etosu dziennikarskiego oraz z praktycznym wykorzystaniem wskazań Jana Pawła II w zakresie roli i percepcji mediów we współczesnym świecie.
Prawdziwą „perełką" numeru zasługującą na szczególną rekomendację jest zapis telefonicznego wywiadu, jakiego udzielił nam znany i ogólnie ceniony dziennikarz Jan Pospieszalski, opowiadając o przyczynach i okolicznościach zdjęcia z anteny TVP audycji Warto rozmawiać i o nowym własnym programie emitowanym w TVP Info. Ponadto na łamach „Cywilizacji" - luźniej z głównym tematem związane lecz nie mniej ciekawe teksty, a wśród nich: analiza dramatu K. Wojtyły Brat naszego Boga odczytanego przez pryzmat filozofii, gorzka refleksja powyborcza odnosząca się do wkroczenia na arenę polityczną Ruchu Poparcia Palikota, prawdziwa relacja z Marszu Niepodległości, przypomnienie realiów stanu wojennego w 30. rocznicę jego ogłoszenia, a także esej o wprzęganiu wybitnych muzyków w służbę reżimu stalinowskiego w ZSRR oraz gawęda o przysłowiach „z polityką w tle".
Wypada nam żywić nadzieję, że lektura niniejszego, 39. numeru naszego kwartalnika, odkrywając przed Państwem tajniki powiązań mediów z polityką ułatwi zachowywanie odpowiedniego dystansu względem doniesień prasowych oraz telewizyjnych, pozwoli to znaleźć się w grupie świadomych użytkowników medialnych produktów „czwartej władzy", a co za tym idzie - skutecznie obronić się przed jej manipulacjami i destruktywnym wpływem. REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2011, ss. 216, format: 166x240, miękka oprawa

W cenie 5% VAT

Copyright © 2017 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl