Cywilizacja nr 57 "Nowomowa -y" Zobacz większe

Cywilizacja nr 57 "Nowomowa -y"

Nowy produkt

Nowomowa to broń bardzo niebezpieczna, lecz im groźniejszy jest oręż, z którym mamy do czynienia, tym więcej musimy poświęcić uwagi na jego poznanie, bo tylko wtedy nasza kontrofensywa okaże się odpowiednio skuteczna. Taki właśnie zamysł: ujawnienie całej prawdy o nowomowie, aby można ją było bezbłędnie rozpoznać i bezwzględnie rugować życia prywatnego i publicznego – realizuje niniejszy numer „Cywilizacji”. Czytelnicy dowiedzą się z obecnych na jego łamach artykułów m.in.: jaki związek z nowomową naszych czasów miała antyczna retoryka wraz z sofistyką, w jaki sposobów nowomowa stała się nośnikiem współczesnych ideologii, a także co sprawia, że wciąż jej ulegamy. teksty o „wyrazach-fuj” i oskarżycielskim „faszyzmie” demaskują swoisty fenomen słów – kluczy nowomowy, esej o malarstwie przybliża problematykę nowego języka w sztuce, zaś gawęda o dawnych obyczajach ilustruje przemianę niegdysiejszych tzw. „przysłów osobistych” w bezmyślnie nadużywane „słowa modne”. W numerze znajduje się także zapis wielce interesującej rozmowy z prof. P. S. Mazurem oraz recenzje książek wartych uwagi.

ISSN 1643-3637, Nowomowa - y, "Cywilizacja" (2016) nr 57, Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2016, ss. 184, format: 166 x 240 , oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

25,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Cave, quid dicas…

„Cave, quid dicas, quande et cui” – przestrzegali starożytni, wiedząc, że przynależny ludzkości skarb mowy jedynie wówczas przyniesie jej pożytek i stanie się godnym pomostem w dążeniu ku dobru, gdy człowiek będzie posługiwał się nim rozsądnie, w uczciwych intencjach.

Sentencję tę „przywłaszczyli” i pieczołowicie realizowali jednak również wszyscy, którzy postanowili uczynić z języka główne narzędzie zniewolenia społeczeństw. Oni doskonale wiedzieli, „co mówili, kiedy i do kogo”, gdy tworzyli zręby tzw. „nowomowy”. Pierwszy, demaskatorem takiego procederu był G. Orwell, dając w powieści Rok 1984 charakterystykę owej kalekiej, a groźnej odmiany języka oraz kreśląc obraz jej funkcjonowania w praktyce.

O tym, że Orwellowska wizja to nie wyłącznie utopia – przekonały w ubiegłym stuleciu bezwzględnie i profesjonalnie szermujące nowomową totalitaryzmy: niemiecki hitleryzm i sowiecki komunizm, a dziś raczą nas odpowiednio spreparowanymi odmianami nowomowy także współczesne skrzyżowania demokracji z socliberalizmem, w których przyszło nam (niestety!) żyć.

Nowomowa to broń bardzo niebezpieczna, lecz im groźniejszy jest oręż, z którym mamy do czynienia, tym więcej musimy poświęcić uwagi na jego poznanie, bo tylko wtedy nasza kontrofensywa okaże się odpowiednio skuteczna. Taki właśnie zamysł: ujawnienie całej prawdy o nowomowie, aby można ją było bezbłędnie rozpoznać i bezwzględnie rugować życia prywatnego i publicznego – realizuje niniejszy numer „Cywilizacji”. Czytelnicy dowiedzą się z obecnych na jego łamach artykułów m.in.: jaki związek z nowomową naszych czasów miała antyczna retoryka wraz z sofistyką, w jaki sposobów nowomowa stała się nośnikiem współczesnych ideologii, a także co sprawia, że wciąż jej ulegamy. teksty o „wyrazach-fuj” i oskarżycielskim „faszyzmie” demaskują swoisty fenomen słów – kluczy nowomowy, esej o malarstwie przybliża problematykę nowego języka w sztuce, zaś gawęda o dawnych obyczajach ilustruje przemianę niegdysiejszych tzw. „przysłów osobistych” w bezmyślnie nadużywane „słowa modne”. W numerze znajduje się także zapis wielce interesującej rozmowy z prof. P. S. Mazurem oraz recenzje książek wartych uwagi.

W latach 1940–1944, na emigracji, powstał monumentalny poemat dygresyjny J. Tuwima Kwiaty polskie. Zawiera on piękny fragment znany jako Modlitwa, w którym autor błaga Stwórcę o wolną ojczyznę i pomyślność dla rodaków, a także zwraca się do niego: „[…] lecz nade wszystko słowom naszym / zmienionym chytrze przez krętaczy / jedyność przywróć i prawdziwość; / niech prawo zawsze prawo znaczy, / a sprawiedliwość – sprawiedliwość”. Odczytanie powyższego fragmentu jako prośby o pomoc Bożą w obronie przed trucizną nowomowy nie będzie ani błędem, ani przesadą, ponieważ zaś owa trucizna wciąż pozostaje groźna, warto nieustannie łączyć głosy z modlitwą poety, do czego zachęcamy Czytelników życząc owocnej lektury naszego kwartalnika.

Redakcja

ISSN 1643-3637, Nowomowa - y, "Cywilizacja" (2016) nr 57, Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2016, ss. 184, format: 166 x 240 , oprawa miękka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Cywilizacja nr 57 "Nowomowa -y"

Cywilizacja nr 57 "Nowomowa -y"

Nowomowa to broń bardzo niebezpieczna, lecz im groźniejszy jest oręż, z którym mamy do czynienia, tym więcej musimy poświęcić uwagi na jego poznanie, bo tylko wtedy nasza kontrofensywa okaże się odpowiednio skuteczna. Taki właśnie zamysł: ujawnienie całej prawdy o nowomowie, aby można ją było bezbłędnie rozpoznać i bezwzględnie rugować życia prywatnego i publicznego – realizuje niniejszy numer „Cywilizacji”. Czytelnicy dowiedzą się z obecnych na jego łamach artykułów m.in.: jaki związek z nowomową naszych czasów miała antyczna retoryka wraz z sofistyką, w jaki sposobów nowomowa stała się nośnikiem współczesnych ideologii, a także co sprawia, że wciąż jej ulegamy. teksty o „wyrazach-fuj” i oskarżycielskim „faszyzmie” demaskują swoisty fenomen słów – kluczy nowomowy, esej o malarstwie przybliża problematykę nowego języka w sztuce, zaś gawęda o dawnych obyczajach ilustruje przemianę niegdysiejszych tzw. „przysłów osobistych” w bezmyślnie nadużywane „słowa modne”. W numerze znajduje się także zapis wielce interesującej rozmowy z prof. P. S. Mazurem oraz recenzje książek wartych uwagi.

ISSN 1643-3637, Nowomowa - y, "Cywilizacja" (2016) nr 57, Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2016, ss. 184, format: 166 x 240 , oprawa miękka

Copyright © 2019 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl