Cywilizacja nr 51 'Moc tradycji' Zobacz większe

Cywilizacja nr 51 "Moc tradycji"

Nowy produkt

Tytułem wstępu
Aby tradycjom stawało się zadość...

„Jest prawdą niemal banalną, że warunki życia współczesnego, rozwój nowych dziedzin nauki i techniki, a także rosnąca specjalizacja - coraz bardziej oddalają nas od naszego dziedzictwa kulturowego. I to właśnie dziś, w czasach, kiedy mamy w kraju więcej ludzi wykształconych, niż kiedykolwiek przedtem. Coraz trudniejszy staje się dostęp do niematerialnej schedy przekazanej nam przez liczne pokolenia przodków. A przecież świadomy udział w tej schedzie, którego znaczenie łatwo się gubi w krzątaninie dnia powszedniego, jest sprawą niezmiernej wagi (choć niedającą się zważyć), bo stanowi o poczuciu przynależności do kultury narodowej, europejskiej, śródziemnomorskiej, bo decyduje o uczestnictwie w zbiorowej świadomości społecznej".
Powyższą opinię sformułował jeszcze w 1979 r. polski leksykograf, W. Kopaliński. Gdyby autor licznych cenionych słowników był świadkiem rzeczywistości ostatnich miesięcy (zmarł w 2007 r., dożywszy sędziwego wieku 100 lat), uzupełniłby prawdopodobnie swój wywód o kwestię coraz silniejszego destrukcyjnego wpływu dzisiejszej prasy i mediów elektronicznych na stosunek młodego pokolenia do duchowej spuścizny minionych epok. Lansowany powszechnie kult „nowoczesności" z pogardą odnosi się zarówno do instytucji rodziny, jak i do zasad religii katolickiej ujętych w magisterium Kościoła, a przecież to dom rodzinny, a także jednoczący wiernych Dom Boży były u nas przez wieki i wciąż pozostają niezłomnymi strażnicami i skarbcami duchowego dobra płynącego z dziejów lat minionych, kształtującego naszą kulturę i narodową tożsamość. W oparciu o tę właśnie prawdę bieżący 51. nr „Cywilizacji" podejmuje we wszechstronny sposób kwestię tradycji, począwszy od zdefiniowania jej pojęcia i umiejscowienia go w kulturze klasycznej.
Czytelnicy znajdą na łamach kwartalnika m.in. wnikliwą analizę teologicznej istoty liturgii mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim, tzw. trydenckiej, a także teksty: omawiający wpływ wartości chrześcijańskich na patriarchalny model rodziny rzymskiej we wczesnym średniowieczu oraz podkreślający ścisły związek obyczajowości sarmackiej w czasach renesansu i baroku z kultem Maryjnym, a także z czcią dla świętych patronów Polski: Wojciecha i biskupa Stanisława ze Szczepanowa. Ważne treści zawierają się w artykułach: o tradycjonalistycznym ujęciu filozofii polityki, o roli mitów w budowaniu tradycji, o kultywowaniu chlubnego dziedzictwa przeszłości w obecnym wojsku polskim. Niemniej ciekawe są materiały o lżejszym ciężarze gatunkowym, m.in. rozprawka dotycząca tradycji kulinarnych jako istotnego elementu kultury narodowej, a także gawęda o tradycyjnych zwyczajach bożonarodzeniowych z wielkim pietyzmem przechowywanych i praktykowanych w rodzinach ziemiańskich doby międzywojnia.
Wraz z zaproszeniem do lektury naszego pisma i życzeniami wszelkiej pomyślności w rozpoczętym 2015 r., przypominamy Państwu arcymądrą, wciąż aktualną strofę z Pieśni świętojańskiej o Sobótce, w której Jan z Czarnolasu pięknie i dobitnie upomina się o poszanowanie tradycji: „Dzieci, rady mej słuchajcie, / Ojcowski rząd zachowajcie: / Święto niechaj świętem będzie, / Tak bywało przed tym wszędzie. / Święta przed tym ludzie czcili, / A przedsię wszytko zrobili; / A ziemia hojnie rodziła, / Bo pobożność Bogu miła. / Dziś bez przestanku pracujem / I dniom świętym nie folgujem: / Więc też tylko zarabiamy, / Ale przedsię nic nie mamy. / Albo nas grady porażą, / Albo zbytnie ciepła każą; / Co rok słabsze urodzaje, / A zła drogość za tym wstaje. / Pracuj we dnie, pracuj w nocy, / Próżno bez Pańskiej pomocy; / Boga, dzieci, Boga trzeba, / Kto chce syt być swego chleba!". Redakcja

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2014, ss. 192, format: 166 x 240 , oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

25,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Tytułem wstępu
Aby tradycjom stawało się zadość...

„Jest prawdą niemal banalną, że warunki życia współczesnego, rozwój nowych dziedzin nauki i techniki, a także rosnąca specjalizacja - coraz bardziej oddalają nas od naszego dziedzictwa kulturowego. I to właśnie dziś, w czasach, kiedy mamy w kraju więcej ludzi wykształconych, niż kiedykolwiek przedtem. Coraz trudniejszy staje się dostęp do niematerialnej schedy przekazanej nam przez liczne pokolenia przodków. A przecież świadomy udział w tej schedzie, którego znaczenie łatwo się gubi w krzątaninie dnia powszedniego, jest sprawą niezmiernej wagi (choć niedającą się zważyć), bo stanowi o poczuciu przynależności do kultury narodowej, europejskiej, śródziemnomorskiej, bo decyduje o uczestnictwie w zbiorowej świadomości społecznej".
Powyższą opinię sformułował jeszcze w 1979 r. polski leksykograf, W. Kopaliński. Gdyby autor licznych cenionych słowników był świadkiem rzeczywistości ostatnich miesięcy (zmarł w 2007 r., dożywszy sędziwego wieku 100 lat), uzupełniłby prawdopodobnie swój wywód o kwestię coraz silniejszego destrukcyjnego wpływu dzisiejszej prasy i mediów elektronicznych na stosunek młodego pokolenia do duchowej spuścizny minionych epok. Lansowany powszechnie kult „nowoczesności" z pogardą odnosi się zarówno do instytucji rodziny, jak i do zasad religii katolickiej ujętych w magisterium Kościoła, a przecież to dom rodzinny, a także jednoczący wiernych Dom Boży były u nas przez wieki i wciąż pozostają niezłomnymi strażnicami i skarbcami duchowego dobra płynącego z dziejów lat minionych, kształtującego naszą kulturę i narodową tożsamość. W oparciu o tę właśnie prawdę bieżący 51. nr „Cywilizacji" podejmuje we wszechstronny sposób kwestię tradycji, począwszy od zdefiniowania jej pojęcia i umiejscowienia go w kulturze klasycznej.
Czytelnicy znajdą na łamach kwartalnika m.in. wnikliwą analizę teologicznej istoty liturgii mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim, tzw. trydenckiej, a także teksty: omawiający wpływ wartości chrześcijańskich na patriarchalny model rodziny rzymskiej we wczesnym średniowieczu oraz podkreślający ścisły związek obyczajowości sarmackiej w czasach renesansu i baroku z kultem Maryjnym, a także z czcią dla świętych patronów Polski: Wojciecha i biskupa Stanisława ze Szczepanowa. Ważne treści zawierają się w artykułach: o tradycjonalistycznym ujęciu filozofii polityki, o roli mitów w budowaniu tradycji, o kultywowaniu chlubnego dziedzictwa przeszłości w obecnym wojsku polskim. Niemniej ciekawe są materiały o lżejszym ciężarze gatunkowym, m.in. rozprawka dotycząca tradycji kulinarnych jako istotnego elementu kultury narodowej, a także gawęda o tradycyjnych zwyczajach bożonarodzeniowych z wielkim pietyzmem przechowywanych i praktykowanych w rodzinach ziemiańskich doby międzywojnia.
Wraz z zaproszeniem do lektury naszego pisma i życzeniami wszelkiej pomyślności w rozpoczętym 2015 r., przypominamy Państwu arcymądrą, wciąż aktualną strofę z Pieśni świętojańskiej o Sobótce, w której Jan z Czarnolasu pięknie i dobitnie upomina się o poszanowanie tradycji: „Dzieci, rady mej słuchajcie, / Ojcowski rząd zachowajcie: / Święto niechaj świętem będzie, / Tak bywało przed tym wszędzie. / Święta przed tym ludzie czcili, / A przedsię wszytko zrobili; / A ziemia hojnie rodziła, / Bo pobożność Bogu miła. / Dziś bez przestanku pracujem / I dniom świętym nie folgujem: / Więc też tylko zarabiamy, / Ale przedsię nic nie mamy. / Albo nas grady porażą, / Albo zbytnie ciepła każą; / Co rok słabsze urodzaje, / A zła drogość za tym wstaje. / Pracuj we dnie, pracuj w nocy, / Próżno bez Pańskiej pomocy; / Boga, dzieci, Boga trzeba, / Kto chce syt być swego chleba!". Redakcja

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2014, ss. 192, format: 166 x 240 , oprawa miękka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Cywilizacja nr 51 "Moc tradycji"

Cywilizacja nr 51 "Moc tradycji"

Tytułem wstępu
Aby tradycjom stawało się zadość...

„Jest prawdą niemal banalną, że warunki życia współczesnego, rozwój nowych dziedzin nauki i techniki, a także rosnąca specjalizacja - coraz bardziej oddalają nas od naszego dziedzictwa kulturowego. I to właśnie dziś, w czasach, kiedy mamy w kraju więcej ludzi wykształconych, niż kiedykolwiek przedtem. Coraz trudniejszy staje się dostęp do niematerialnej schedy przekazanej nam przez liczne pokolenia przodków. A przecież świadomy udział w tej schedzie, którego znaczenie łatwo się gubi w krzątaninie dnia powszedniego, jest sprawą niezmiernej wagi (choć niedającą się zważyć), bo stanowi o poczuciu przynależności do kultury narodowej, europejskiej, śródziemnomorskiej, bo decyduje o uczestnictwie w zbiorowej świadomości społecznej".
Powyższą opinię sformułował jeszcze w 1979 r. polski leksykograf, W. Kopaliński. Gdyby autor licznych cenionych słowników był świadkiem rzeczywistości ostatnich miesięcy (zmarł w 2007 r., dożywszy sędziwego wieku 100 lat), uzupełniłby prawdopodobnie swój wywód o kwestię coraz silniejszego destrukcyjnego wpływu dzisiejszej prasy i mediów elektronicznych na stosunek młodego pokolenia do duchowej spuścizny minionych epok. Lansowany powszechnie kult „nowoczesności" z pogardą odnosi się zarówno do instytucji rodziny, jak i do zasad religii katolickiej ujętych w magisterium Kościoła, a przecież to dom rodzinny, a także jednoczący wiernych Dom Boży były u nas przez wieki i wciąż pozostają niezłomnymi strażnicami i skarbcami duchowego dobra płynącego z dziejów lat minionych, kształtującego naszą kulturę i narodową tożsamość. W oparciu o tę właśnie prawdę bieżący 51. nr „Cywilizacji" podejmuje we wszechstronny sposób kwestię tradycji, począwszy od zdefiniowania jej pojęcia i umiejscowienia go w kulturze klasycznej.
Czytelnicy znajdą na łamach kwartalnika m.in. wnikliwą analizę teologicznej istoty liturgii mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim, tzw. trydenckiej, a także teksty: omawiający wpływ wartości chrześcijańskich na patriarchalny model rodziny rzymskiej we wczesnym średniowieczu oraz podkreślający ścisły związek obyczajowości sarmackiej w czasach renesansu i baroku z kultem Maryjnym, a także z czcią dla świętych patronów Polski: Wojciecha i biskupa Stanisława ze Szczepanowa. Ważne treści zawierają się w artykułach: o tradycjonalistycznym ujęciu filozofii polityki, o roli mitów w budowaniu tradycji, o kultywowaniu chlubnego dziedzictwa przeszłości w obecnym wojsku polskim. Niemniej ciekawe są materiały o lżejszym ciężarze gatunkowym, m.in. rozprawka dotycząca tradycji kulinarnych jako istotnego elementu kultury narodowej, a także gawęda o tradycyjnych zwyczajach bożonarodzeniowych z wielkim pietyzmem przechowywanych i praktykowanych w rodzinach ziemiańskich doby międzywojnia.
Wraz z zaproszeniem do lektury naszego pisma i życzeniami wszelkiej pomyślności w rozpoczętym 2015 r., przypominamy Państwu arcymądrą, wciąż aktualną strofę z Pieśni świętojańskiej o Sobótce, w której Jan z Czarnolasu pięknie i dobitnie upomina się o poszanowanie tradycji: „Dzieci, rady mej słuchajcie, / Ojcowski rząd zachowajcie: / Święto niechaj świętem będzie, / Tak bywało przed tym wszędzie. / Święta przed tym ludzie czcili, / A przedsię wszytko zrobili; / A ziemia hojnie rodziła, / Bo pobożność Bogu miła. / Dziś bez przestanku pracujem / I dniom świętym nie folgujem: / Więc też tylko zarabiamy, / Ale przedsię nic nie mamy. / Albo nas grady porażą, / Albo zbytnie ciepła każą; / Co rok słabsze urodzaje, / A zła drogość za tym wstaje. / Pracuj we dnie, pracuj w nocy, / Próżno bez Pańskiej pomocy; / Boga, dzieci, Boga trzeba, / Kto chce syt być swego chleba!". Redakcja

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2014, ss. 192, format: 166 x 240 , oprawa miękka

Copyright © 2019 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl