Obniżka! Cywilizacja nr 37 'Polska i polskość w skarbcu kultury i historii' Zobacz większe

Cywilizacja nr 37 "Polska i polskość w skarbcu kultury i historii"

Nowy produkt

Żeby „Polak" brzmiało dumnie

Znakomity polonista, prof. J. Bralczyk, jest autorem kilkuset celnych felietonów komentujących znane przysłowia oraz cytaty zaczerpnięte ze skarbca narodowej kultury i literatury. Zdania te, jak pisze profesor, „najczęściej coś o nas, Polakach, mówią wprost lub pośrednio"; dodajmy: mówią raz z naganą, innym razem z pochwałą. Czytamy zatem np.: „«Dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy».'[...] Przywoływanie tego zdania w różnych okolicznościach ma pewien walor oczyszczający, [...] ale jest w tym i zadowolenie, że tak oto pogrążamy raczej naszych bliźnich rodaków, niż naprawdę samych siebie. To częste zjawisko: dezawuowanie grupy, do której się należy i dzięki temu osiąganie problematycznego, ale kuszącego stanu wydobycia się z tej grupy. Wielopolski [autor komentowanego zdania - dop. red.] do swojej gorzkiej uwagi miał powody, lecz przyczynił się do stereotypu, w którym Polacy nie tylko nie potrafią zrobić dla siebie czegoś konstruktywnego, ale jeszcze do tego źle o sobie mówią, ujawniają swoje słabości i sami sobą przez to gardzą".
W innym miejscu prof. Bralczyk przypomina postać średniowiecznego polskiego wojewody Jana Skarbka z Góry, który zaprowadzony do przebogatego skarbca cesarza niemieckiego zamiast okazać trwożną cześć wobec potęgi owego władcy, dorzucił do stosu klejnotów własny pierścień ze słowami „Idź, złoto do złota, my, Polacy, w żelazie się kochamy". Zdumiony cesarz zdołał tylko odpowiedzieć „habdank" [dziękuję], co stało się, wedle legendy, nazwą herbu rodowego wojewody. Profesor z humorem konstatuje: „Dumni jesteśmy z Habdanka. [...] My, Polacy, mamy gest, co nam po złocie. Ale żeby sprawa była łopatologicznie jasna, dodajmy jeszcze autostereotypowy aforyzm o dziwnej miłości do żelaza. Bo Polacy kochali się w ucztach i zabawach, mowach i dzielności, koniach i orężu. Tacy już byli, a pewnie i są. Interesujące, że to zdanie mówi nie o «Polakach», lecz o «nas, Polakach». Ta identyfikacja brzmi jeszcze dumniej. Skarbek to my".
Szerzej i nieco poważniej, niż ujmują tę rzecz fragmenty Bralczykowych felieto­nów, o usytuowaniu Polaków, Polski i polskości w szeroko pojmowanym kontekście kultury i historii ojczystej traktuje zawartość 37. numeru naszego kwartalnika, jaki dziś Państwu przekazujemy. Godne uwagi i skłaniające do refleksji są wszystkie znajdu­jące się na jego stronach artykuły, szczególnie zaś wśród nich polecamy te traktujące o specyfice narodowego charakteru, w którym -jako dziedzictwo kultury dworów szlacheckich - przejawia się wśród współczesnych Polaków (także w środowiskach robotniczym i wiejskim) szlachectwo duchowe: szacunek dla tradycji, tolerancja, umiłowanie wolności, przywiązanie do wartości chrześcijańskich w ujęciu magisterium Kościoła katolickiego. Niestety, owe dodatnie cechy - co również zauważają nasi Autorzy - są obecnie w samoocenach medialnych i w opiniach sąsiadów Polski zastępowane fałszywym obrazem Polaków jako osobników „niedocywilizowanych" i „nieumiejących dorosnąć do Europy"; stąd niejedni z nas cierpią na kompleks niższości, a nawet wstydzą się, iż należą do narodu polskiego. Z postawą taką pomaga walczyć świadomość chlubnych dziejów ojczystych i wiedza o skarbach rodzimej kultury, dlatego na naszych łamach znajdą Państwo m. in. argumenty przeciw niewłaściwemu pojmowaniu historii i przykłady pozytywnego oddziaływania jej popularyzacji, rozważania o polskiej twórczości narodowej, zachwyty nad architekturą tzw. renesansu lubelskiego i nad muzyką Moniuszki, zachętę do odwiedzania miejsc, w których przebywali i tworzyli najwybitniejsi polscy pisarze, gawędę o kulturze języka ojczystego. Odżywa dziś także w naszym periodyku wciąż tak powszechny u przesiedleńców zza Buga i u ich potomków, a przez wiele lat (nawet i dziś) tłumiony, bo „niepoprawny politycznie", sentyment do Kresów, zwłaszcza zaś do Wilna i Lwowa: w bieżącym numerze - o czym z wielką przyjemnością informujemy - zostaje zainaugurowany cykl artykułów dotyczących dziejów, piękna i znaczenia dla naszej kultury owych stron, tak bliskich polskim sercom.
Zapraszając do zapoznania się z całą bogatą, urozmaiconą zawartością „Cywilizacji" żywimy nadzieję, że pomieszczone w niej teksty pozwolą Państwu ukształtować i utrzymać w sobie na zawsze takie poczucie polskości, jakie opiera się na tradycji uformowanej w tysiącletniej historii i kulturze naszego narodu oraz na uniwersalnych ideałach dobra, prawdy, piękna i pobożności. Dzięki temu będą Państwo mogli z najgłębszym przekonaniem, parafrazując Gorkiego, powiedzieć: „Polak to brzmi dumnie!".

REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2011, ss. 224, format: 166x240, miękka oprawa

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

8,00 zł brutto

-17,00 zł

25,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Żeby „Polak" brzmiało dumnie

Znakomity polonista, prof. J. Bralczyk, jest autorem kilkuset celnych felietonów komentujących znane przysłowia oraz cytaty zaczerpnięte ze skarbca narodowej kultury i literatury. Zdania te, jak pisze profesor, „najczęściej coś o nas, Polakach, mówią wprost lub pośrednio"; dodajmy: mówią raz z naganą, innym razem z pochwałą. Czytamy zatem np.: „«Dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy».'[...] Przywoływanie tego zdania w różnych okolicznościach ma pewien walor oczyszczający, [...] ale jest w tym i zadowolenie, że tak oto pogrążamy raczej naszych bliźnich rodaków, niż naprawdę samych siebie. To częste zjawisko: dezawuowanie grupy, do której się należy i dzięki temu osiąganie problematycznego, ale kuszącego stanu wydobycia się z tej grupy. Wielopolski [autor komentowanego zdania - dop. red.] do swojej gorzkiej uwagi miał powody, lecz przyczynił się do stereotypu, w którym Polacy nie tylko nie potrafią zrobić dla siebie czegoś konstruktywnego, ale jeszcze do tego źle o sobie mówią, ujawniają swoje słabości i sami sobą przez to gardzą".
W innym miejscu prof. Bralczyk przypomina postać średniowiecznego polskiego wojewody Jana Skarbka z Góry, który zaprowadzony do przebogatego skarbca cesarza niemieckiego zamiast okazać trwożną cześć wobec potęgi owego władcy, dorzucił do stosu klejnotów własny pierścień ze słowami „Idź, złoto do złota, my, Polacy, w żelazie się kochamy". Zdumiony cesarz zdołał tylko odpowiedzieć „habdank" [dziękuję], co stało się, wedle legendy, nazwą herbu rodowego wojewody. Profesor z humorem konstatuje: „Dumni jesteśmy z Habdanka. [...] My, Polacy, mamy gest, co nam po złocie. Ale żeby sprawa była łopatologicznie jasna, dodajmy jeszcze autostereotypowy aforyzm o dziwnej miłości do żelaza. Bo Polacy kochali się w ucztach i zabawach, mowach i dzielności, koniach i orężu. Tacy już byli, a pewnie i są. Interesujące, że to zdanie mówi nie o «Polakach», lecz o «nas, Polakach». Ta identyfikacja brzmi jeszcze dumniej. Skarbek to my".
Szerzej i nieco poważniej, niż ujmują tę rzecz fragmenty Bralczykowych felieto­nów, o usytuowaniu Polaków, Polski i polskości w szeroko pojmowanym kontekście kultury i historii ojczystej traktuje zawartość 37. numeru naszego kwartalnika, jaki dziś Państwu przekazujemy. Godne uwagi i skłaniające do refleksji są wszystkie znajdu­jące się na jego stronach artykuły, szczególnie zaś wśród nich polecamy te traktujące o specyfice narodowego charakteru, w którym -jako dziedzictwo kultury dworów szlacheckich - przejawia się wśród współczesnych Polaków (także w środowiskach robotniczym i wiejskim) szlachectwo duchowe: szacunek dla tradycji, tolerancja, umiłowanie wolności, przywiązanie do wartości chrześcijańskich w ujęciu magisterium Kościoła katolickiego. Niestety, owe dodatnie cechy - co również zauważają nasi Autorzy - są obecnie w samoocenach medialnych i w opiniach sąsiadów Polski zastępowane fałszywym obrazem Polaków jako osobników „niedocywilizowanych" i „nieumiejących dorosnąć do Europy"; stąd niejedni z nas cierpią na kompleks niższości, a nawet wstydzą się, iż należą do narodu polskiego. Z postawą taką pomaga walczyć świadomość chlubnych dziejów ojczystych i wiedza o skarbach rodzimej kultury, dlatego na naszych łamach znajdą Państwo m. in. argumenty przeciw niewłaściwemu pojmowaniu historii i przykłady pozytywnego oddziaływania jej popularyzacji, rozważania o polskiej twórczości narodowej, zachwyty nad architekturą tzw. renesansu lubelskiego i nad muzyką Moniuszki, zachętę do odwiedzania miejsc, w których przebywali i tworzyli najwybitniejsi polscy pisarze, gawędę o kulturze języka ojczystego. Odżywa dziś także w naszym periodyku wciąż tak powszechny u przesiedleńców zza Buga i u ich potomków, a przez wiele lat (nawet i dziś) tłumiony, bo „niepoprawny politycznie", sentyment do Kresów, zwłaszcza zaś do Wilna i Lwowa: w bieżącym numerze - o czym z wielką przyjemnością informujemy - zostaje zainaugurowany cykl artykułów dotyczących dziejów, piękna i znaczenia dla naszej kultury owych stron, tak bliskich polskim sercom.
Zapraszając do zapoznania się z całą bogatą, urozmaiconą zawartością „Cywilizacji" żywimy nadzieję, że pomieszczone w niej teksty pozwolą Państwu ukształtować i utrzymać w sobie na zawsze takie poczucie polskości, jakie opiera się na tradycji uformowanej w tysiącletniej historii i kulturze naszego narodu oraz na uniwersalnych ideałach dobra, prawdy, piękna i pobożności. Dzięki temu będą Państwo mogli z najgłębszym przekonaniem, parafrazując Gorkiego, powiedzieć: „Polak to brzmi dumnie!".

REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2011, ss. 224, format: 166x240, miękka oprawa

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Cywilizacja nr 37 "Polska i polskość w skarbcu kultury i historii"

Cywilizacja nr 37 "Polska i polskość w skarbcu kultury i historii"

Żeby „Polak" brzmiało dumnie

Znakomity polonista, prof. J. Bralczyk, jest autorem kilkuset celnych felietonów komentujących znane przysłowia oraz cytaty zaczerpnięte ze skarbca narodowej kultury i literatury. Zdania te, jak pisze profesor, „najczęściej coś o nas, Polakach, mówią wprost lub pośrednio"; dodajmy: mówią raz z naganą, innym razem z pochwałą. Czytamy zatem np.: „«Dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy».'[...] Przywoływanie tego zdania w różnych okolicznościach ma pewien walor oczyszczający, [...] ale jest w tym i zadowolenie, że tak oto pogrążamy raczej naszych bliźnich rodaków, niż naprawdę samych siebie. To częste zjawisko: dezawuowanie grupy, do której się należy i dzięki temu osiąganie problematycznego, ale kuszącego stanu wydobycia się z tej grupy. Wielopolski [autor komentowanego zdania - dop. red.] do swojej gorzkiej uwagi miał powody, lecz przyczynił się do stereotypu, w którym Polacy nie tylko nie potrafią zrobić dla siebie czegoś konstruktywnego, ale jeszcze do tego źle o sobie mówią, ujawniają swoje słabości i sami sobą przez to gardzą".
W innym miejscu prof. Bralczyk przypomina postać średniowiecznego polskiego wojewody Jana Skarbka z Góry, który zaprowadzony do przebogatego skarbca cesarza niemieckiego zamiast okazać trwożną cześć wobec potęgi owego władcy, dorzucił do stosu klejnotów własny pierścień ze słowami „Idź, złoto do złota, my, Polacy, w żelazie się kochamy". Zdumiony cesarz zdołał tylko odpowiedzieć „habdank" [dziękuję], co stało się, wedle legendy, nazwą herbu rodowego wojewody. Profesor z humorem konstatuje: „Dumni jesteśmy z Habdanka. [...] My, Polacy, mamy gest, co nam po złocie. Ale żeby sprawa była łopatologicznie jasna, dodajmy jeszcze autostereotypowy aforyzm o dziwnej miłości do żelaza. Bo Polacy kochali się w ucztach i zabawach, mowach i dzielności, koniach i orężu. Tacy już byli, a pewnie i są. Interesujące, że to zdanie mówi nie o «Polakach», lecz o «nas, Polakach». Ta identyfikacja brzmi jeszcze dumniej. Skarbek to my".
Szerzej i nieco poważniej, niż ujmują tę rzecz fragmenty Bralczykowych felieto­nów, o usytuowaniu Polaków, Polski i polskości w szeroko pojmowanym kontekście kultury i historii ojczystej traktuje zawartość 37. numeru naszego kwartalnika, jaki dziś Państwu przekazujemy. Godne uwagi i skłaniające do refleksji są wszystkie znajdu­jące się na jego stronach artykuły, szczególnie zaś wśród nich polecamy te traktujące o specyfice narodowego charakteru, w którym -jako dziedzictwo kultury dworów szlacheckich - przejawia się wśród współczesnych Polaków (także w środowiskach robotniczym i wiejskim) szlachectwo duchowe: szacunek dla tradycji, tolerancja, umiłowanie wolności, przywiązanie do wartości chrześcijańskich w ujęciu magisterium Kościoła katolickiego. Niestety, owe dodatnie cechy - co również zauważają nasi Autorzy - są obecnie w samoocenach medialnych i w opiniach sąsiadów Polski zastępowane fałszywym obrazem Polaków jako osobników „niedocywilizowanych" i „nieumiejących dorosnąć do Europy"; stąd niejedni z nas cierpią na kompleks niższości, a nawet wstydzą się, iż należą do narodu polskiego. Z postawą taką pomaga walczyć świadomość chlubnych dziejów ojczystych i wiedza o skarbach rodzimej kultury, dlatego na naszych łamach znajdą Państwo m. in. argumenty przeciw niewłaściwemu pojmowaniu historii i przykłady pozytywnego oddziaływania jej popularyzacji, rozważania o polskiej twórczości narodowej, zachwyty nad architekturą tzw. renesansu lubelskiego i nad muzyką Moniuszki, zachętę do odwiedzania miejsc, w których przebywali i tworzyli najwybitniejsi polscy pisarze, gawędę o kulturze języka ojczystego. Odżywa dziś także w naszym periodyku wciąż tak powszechny u przesiedleńców zza Buga i u ich potomków, a przez wiele lat (nawet i dziś) tłumiony, bo „niepoprawny politycznie", sentyment do Kresów, zwłaszcza zaś do Wilna i Lwowa: w bieżącym numerze - o czym z wielką przyjemnością informujemy - zostaje zainaugurowany cykl artykułów dotyczących dziejów, piękna i znaczenia dla naszej kultury owych stron, tak bliskich polskim sercom.
Zapraszając do zapoznania się z całą bogatą, urozmaiconą zawartością „Cywilizacji" żywimy nadzieję, że pomieszczone w niej teksty pozwolą Państwu ukształtować i utrzymać w sobie na zawsze takie poczucie polskości, jakie opiera się na tradycji uformowanej w tysiącletniej historii i kulturze naszego narodu oraz na uniwersalnych ideałach dobra, prawdy, piękna i pobożności. Dzięki temu będą Państwo mogli z najgłębszym przekonaniem, parafrazując Gorkiego, powiedzieć: „Polak to brzmi dumnie!".

REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2011, ss. 224, format: 166x240, miękka oprawa

Copyright © 2019 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl