Obniżka! Cywilizacja nr 24 'Moralność a media' Zobacz większe

Cywilizacja nr 24 "Moralność a media"

Nowy produkt

Do mediów trzeba (się) wychowywać

„Człowiek jest z natury zwierzęciem politycznym" - zauważył niegdyś Arystoteles (Polityka I, 1, 9). Gdyby wielki Stagiryta żył w naszych czasach, nie omieszkałby zapewne stwierdzić, że człowiek jest również „zwierzęciem massmedialnym" w ogóle, w szczególności zaś - „zwierzęciem telewizyjnym". Statystyczny Polak, jak wskazują badania naukowców, spędza każdego dnia przed ekranem tv około 6 godzin. Jeśli doda się do tego czas codziennie poświęcany na korzystanie z internetu i lekturę gazet oraz uwzględni rozpowszechniony zwyczaj wykonywania licznych czynności zawodowych i domowych przy włączonym radiu - okaże się, że chyba tylko godziny snu są w naszym życiu wolne od odbioru treści dostarczanych przez mass media.
Nie ulega zatem wątpliwości fakt, że osobowość ludzka od najmłodszych lat (niejedni sadzają przed telewizorem nawet niemowlęta!) kształtuje się nie tylko w procesach wychowawczych przebiegających w domu, w szkole, w środowisku społecznym, ale także (i czy dziś - nie przede wszystkim?) w trakcie odbioru przekazów medialnych. Ten stan rzeczy roztacza przed mass mediami wielkie i rozliczne możliwości, ale też nakłada na nie odpowiedzialność ogromnej wagi. O tym, jak środki masowego przekazu owe możliwości realizują i jak przedstawia się ich poczucie odpowiedzialności za etyczny i kulturalny poziom społeczeństwa - piszą autorzy tekstów, które przedstawiamy w bieżącym nr. „Cywilizacji".
Czytelnicy odnajdą tu szerokie spectrum tematów związanych z funkcjonowaniem mediów (zwłaszcza elektronicznych). Są wśród nich rozważania o charakterze prawniczym, poświęcone kwestii równowagi w przekazach medialnych między prawem do informacji i wolności słowa, a poszanowaniem prawdy i prywatności osób, są analizy pożytków i zagrożeń jakie niosą media, w aspekcie nauki Kościoła, wymogów pedagogiki personalistycznej, uwarunkowań kulturalnych, socjalnych i politycznych. Osądowi naszych autorów poddana została „wszechmoc" dziennikarzy, sterujących przez media, jako tzw. „IV władza", opinią publiczną. Niektóre z artykułów poruszają szczegółowe kwestie związane z tematem, wśród nich: zjawisko popularności telewizyjnych programów typu talk show, dążenie polityków do „obecności w mediach" niejednokrotnie ważniejsze dla nich niż merytoryczna działalność w parlamencie, obiegowe, upowszechniane w środowiskach demoliberalnych opinie i zarzuty pod adresem Radia Maryja, jego słuchaczy i twórców.
We wszystkich artykułach obecna jest, jako główny ich motyw, idea „wychowania do mediów", potrzebnego zarówno młodym, jak i dojrzałym czytelnikom prasy, radiosłuchaczom, telewidzom i internautom. Chodzi mianowicie o to, by umiejętnie wykorzystując edukacyjne oraz kulturotwórcze walory środków masowego przekazu nie poddać się ich negatywnemu wpływowi, przejawiającemu się m.in. w manipulacji świadomością odbiorców, aprobowaniu i propagowaniu relatywizmu moralnego, epatowaniu przemocą i pornografią, w niebezpiecznym (głównie dla najmłodszych) zacieraniu granic między światem realnym a medialną fantastyką, „kreowaniu rzeczywistości" przez półprawdy i przemilczenia. Rzecz także w tym, aby wszelkie „produkty" medialnych autorów oceniać z osobna, unikając krańcowych uogólnień typu: „jest to prawda, bo tak pisało w gazecie" lub „jest to kłamstwo, bo wszystkie telewizje kłamią". Człowiek „wychowany do mediów", o czym stara się przekonać nasza publikacja, to ktoś, kto prasie, radiu i telewizji potrafi „wskazać" w swym życiu właściwe miejsce: instytucji przydatnych lecz służebnych, nie zaś potęg pretendujących do sprawowania „rządu dusz".
Istotą posłannictwa środków masowego przekazu winno być hołdowanie zasadom moralności i estetyki. „Podać informację prawdziwą w sposób piękny" - tak, lapidarnie, a jakże trafnie, określił w swym artykule cel środków masowego przekazu o. M.A. Krąpiec. Naszym (i nie tylko naszym!) mass mediom, niestety, daleko jeszcze do takiego ideału, toteż tym ważniejsza wydaje się potrzeba mądrości i rozwagi przy codziennym obcowaniu z adresowanymi do nas, odbiorców, „medialnymi produktami".
Wierząc, że materiały zawarte w niniejszym, 24 nr. „Cywilizacji" okażą się pomocne w opanowywaniu niełatwej sztuki właściwego korzystania z mass mediów - życzymy naszym Czytelnikom owocnej lektury.
REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2008, ss. 224, format: 166x240 , oprawa miękka

Wysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych

Więcej szczegółów

8,00 zł brutto

-13,00 zł

21,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Do mediów trzeba (się) wychowywać

„Człowiek jest z natury zwierzęciem politycznym" - zauważył niegdyś Arystoteles (Polityka I, 1, 9). Gdyby wielki Stagiryta żył w naszych czasach, nie omieszkałby zapewne stwierdzić, że człowiek jest również „zwierzęciem massmedialnym" w ogóle, w szczególności zaś - „zwierzęciem telewizyjnym". Statystyczny Polak, jak wskazują badania naukowców, spędza każdego dnia przed ekranem tv około 6 godzin. Jeśli doda się do tego czas codziennie poświęcany na korzystanie z internetu i lekturę gazet oraz uwzględni rozpowszechniony zwyczaj wykonywania licznych czynności zawodowych i domowych przy włączonym radiu - okaże się, że chyba tylko godziny snu są w naszym życiu wolne od odbioru treści dostarczanych przez mass media.
Nie ulega zatem wątpliwości fakt, że osobowość ludzka od najmłodszych lat (niejedni sadzają przed telewizorem nawet niemowlęta!) kształtuje się nie tylko w procesach wychowawczych przebiegających w domu, w szkole, w środowisku społecznym, ale także (i czy dziś - nie przede wszystkim?) w trakcie odbioru przekazów medialnych. Ten stan rzeczy roztacza przed mass mediami wielkie i rozliczne możliwości, ale też nakłada na nie odpowiedzialność ogromnej wagi. O tym, jak środki masowego przekazu owe możliwości realizują i jak przedstawia się ich poczucie odpowiedzialności za etyczny i kulturalny poziom społeczeństwa - piszą autorzy tekstów, które przedstawiamy w bieżącym nr. „Cywilizacji".
Czytelnicy odnajdą tu szerokie spectrum tematów związanych z funkcjonowaniem mediów (zwłaszcza elektronicznych). Są wśród nich rozważania o charakterze prawniczym, poświęcone kwestii równowagi w przekazach medialnych między prawem do informacji i wolności słowa, a poszanowaniem prawdy i prywatności osób, są analizy pożytków i zagrożeń jakie niosą media, w aspekcie nauki Kościoła, wymogów pedagogiki personalistycznej, uwarunkowań kulturalnych, socjalnych i politycznych. Osądowi naszych autorów poddana została „wszechmoc" dziennikarzy, sterujących przez media, jako tzw. „IV władza", opinią publiczną. Niektóre z artykułów poruszają szczegółowe kwestie związane z tematem, wśród nich: zjawisko popularności telewizyjnych programów typu talk show, dążenie polityków do „obecności w mediach" niejednokrotnie ważniejsze dla nich niż merytoryczna działalność w parlamencie, obiegowe, upowszechniane w środowiskach demoliberalnych opinie i zarzuty pod adresem Radia Maryja, jego słuchaczy i twórców.
We wszystkich artykułach obecna jest, jako główny ich motyw, idea „wychowania do mediów", potrzebnego zarówno młodym, jak i dojrzałym czytelnikom prasy, radiosłuchaczom, telewidzom i internautom. Chodzi mianowicie o to, by umiejętnie wykorzystując edukacyjne oraz kulturotwórcze walory środków masowego przekazu nie poddać się ich negatywnemu wpływowi, przejawiającemu się m.in. w manipulacji świadomością odbiorców, aprobowaniu i propagowaniu relatywizmu moralnego, epatowaniu przemocą i pornografią, w niebezpiecznym (głównie dla najmłodszych) zacieraniu granic między światem realnym a medialną fantastyką, „kreowaniu rzeczywistości" przez półprawdy i przemilczenia. Rzecz także w tym, aby wszelkie „produkty" medialnych autorów oceniać z osobna, unikając krańcowych uogólnień typu: „jest to prawda, bo tak pisało w gazecie" lub „jest to kłamstwo, bo wszystkie telewizje kłamią". Człowiek „wychowany do mediów", o czym stara się przekonać nasza publikacja, to ktoś, kto prasie, radiu i telewizji potrafi „wskazać" w swym życiu właściwe miejsce: instytucji przydatnych lecz służebnych, nie zaś potęg pretendujących do sprawowania „rządu dusz".
Istotą posłannictwa środków masowego przekazu winno być hołdowanie zasadom moralności i estetyki. „Podać informację prawdziwą w sposób piękny" - tak, lapidarnie, a jakże trafnie, określił w swym artykule cel środków masowego przekazu o. M.A. Krąpiec. Naszym (i nie tylko naszym!) mass mediom, niestety, daleko jeszcze do takiego ideału, toteż tym ważniejsza wydaje się potrzeba mądrości i rozwagi przy codziennym obcowaniu z adresowanymi do nas, odbiorców, „medialnymi produktami".
Wierząc, że materiały zawarte w niniejszym, 24 nr. „Cywilizacji" okażą się pomocne w opanowywaniu niełatwej sztuki właściwego korzystania z mass mediów - życzymy naszym Czytelnikom owocnej lektury.
REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2008, ss. 224, format: 166x240 , oprawa miękka 

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Cywilizacja nr 24 "Moralność a media"

Cywilizacja nr 24 "Moralność a media"

Do mediów trzeba (się) wychowywać

„Człowiek jest z natury zwierzęciem politycznym" - zauważył niegdyś Arystoteles (Polityka I, 1, 9). Gdyby wielki Stagiryta żył w naszych czasach, nie omieszkałby zapewne stwierdzić, że człowiek jest również „zwierzęciem massmedialnym" w ogóle, w szczególności zaś - „zwierzęciem telewizyjnym". Statystyczny Polak, jak wskazują badania naukowców, spędza każdego dnia przed ekranem tv około 6 godzin. Jeśli doda się do tego czas codziennie poświęcany na korzystanie z internetu i lekturę gazet oraz uwzględni rozpowszechniony zwyczaj wykonywania licznych czynności zawodowych i domowych przy włączonym radiu - okaże się, że chyba tylko godziny snu są w naszym życiu wolne od odbioru treści dostarczanych przez mass media.
Nie ulega zatem wątpliwości fakt, że osobowość ludzka od najmłodszych lat (niejedni sadzają przed telewizorem nawet niemowlęta!) kształtuje się nie tylko w procesach wychowawczych przebiegających w domu, w szkole, w środowisku społecznym, ale także (i czy dziś - nie przede wszystkim?) w trakcie odbioru przekazów medialnych. Ten stan rzeczy roztacza przed mass mediami wielkie i rozliczne możliwości, ale też nakłada na nie odpowiedzialność ogromnej wagi. O tym, jak środki masowego przekazu owe możliwości realizują i jak przedstawia się ich poczucie odpowiedzialności za etyczny i kulturalny poziom społeczeństwa - piszą autorzy tekstów, które przedstawiamy w bieżącym nr. „Cywilizacji".
Czytelnicy odnajdą tu szerokie spectrum tematów związanych z funkcjonowaniem mediów (zwłaszcza elektronicznych). Są wśród nich rozważania o charakterze prawniczym, poświęcone kwestii równowagi w przekazach medialnych między prawem do informacji i wolności słowa, a poszanowaniem prawdy i prywatności osób, są analizy pożytków i zagrożeń jakie niosą media, w aspekcie nauki Kościoła, wymogów pedagogiki personalistycznej, uwarunkowań kulturalnych, socjalnych i politycznych. Osądowi naszych autorów poddana została „wszechmoc" dziennikarzy, sterujących przez media, jako tzw. „IV władza", opinią publiczną. Niektóre z artykułów poruszają szczegółowe kwestie związane z tematem, wśród nich: zjawisko popularności telewizyjnych programów typu talk show, dążenie polityków do „obecności w mediach" niejednokrotnie ważniejsze dla nich niż merytoryczna działalność w parlamencie, obiegowe, upowszechniane w środowiskach demoliberalnych opinie i zarzuty pod adresem Radia Maryja, jego słuchaczy i twórców.
We wszystkich artykułach obecna jest, jako główny ich motyw, idea „wychowania do mediów", potrzebnego zarówno młodym, jak i dojrzałym czytelnikom prasy, radiosłuchaczom, telewidzom i internautom. Chodzi mianowicie o to, by umiejętnie wykorzystując edukacyjne oraz kulturotwórcze walory środków masowego przekazu nie poddać się ich negatywnemu wpływowi, przejawiającemu się m.in. w manipulacji świadomością odbiorców, aprobowaniu i propagowaniu relatywizmu moralnego, epatowaniu przemocą i pornografią, w niebezpiecznym (głównie dla najmłodszych) zacieraniu granic między światem realnym a medialną fantastyką, „kreowaniu rzeczywistości" przez półprawdy i przemilczenia. Rzecz także w tym, aby wszelkie „produkty" medialnych autorów oceniać z osobna, unikając krańcowych uogólnień typu: „jest to prawda, bo tak pisało w gazecie" lub „jest to kłamstwo, bo wszystkie telewizje kłamią". Człowiek „wychowany do mediów", o czym stara się przekonać nasza publikacja, to ktoś, kto prasie, radiu i telewizji potrafi „wskazać" w swym życiu właściwe miejsce: instytucji przydatnych lecz służebnych, nie zaś potęg pretendujących do sprawowania „rządu dusz".
Istotą posłannictwa środków masowego przekazu winno być hołdowanie zasadom moralności i estetyki. „Podać informację prawdziwą w sposób piękny" - tak, lapidarnie, a jakże trafnie, określił w swym artykule cel środków masowego przekazu o. M.A. Krąpiec. Naszym (i nie tylko naszym!) mass mediom, niestety, daleko jeszcze do takiego ideału, toteż tym ważniejsza wydaje się potrzeba mądrości i rozwagi przy codziennym obcowaniu z adresowanymi do nas, odbiorców, „medialnymi produktami".
Wierząc, że materiały zawarte w niniejszym, 24 nr. „Cywilizacji" okażą się pomocne w opanowywaniu niełatwej sztuki właściwego korzystania z mass mediów - życzymy naszym Czytelnikom owocnej lektury.
REDAKCJA

ISSN 1643-3637, Fundacja Servire Veritati, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2008, ss. 224, format: 166x240 , oprawa miękka

Copyright © 2019 Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej. Wykonanie: Nazwa.pl